niedziela, 11 marca 2012

olejowanie wady i zalety - pierwsze wrażenia

Witajcie,

Wczoraj wróciłam z Krakowa a jako pamiątkę przywiozłam sobie 2 nowe oleje:) plus uzupełnienie dla kokosa. 

Dziś mam dla Was miesięczne podsumowanie mojego olejowania

Olej stosuję na twarz i włosy od 13.02.2012 wiec prawie miesiąc

Przez ten czas stosowałam:

szampony:
babydream fur mama (testowany na zwierzętach)
Barwa 

Odzywki:
Alterra d.s
Isana (testowany na zwierzętach) d/s
balsam do włosów Joanna b/s

oleje:
olej kokosowy,
oliwę z oliwek
olej słonecznikowy
olej Alterra

płukanki:
z pokrzywy
z piwa
z cytryny

pielęgnacja bardzo uboga, ale nie stać mnie na kupno dużej ilości kosmetyków czy olejów na raz :( i wiem, że tego nie zużyję, a muszę teraz bardzo uważać na to co kupuję , żeby nie było testowane na zwierzętach 
 
 

Zalety:

- makijaż zmywam po 1 użyciu oleju, bez tarcia. Przedtem było to 5 wacików, wiec chronię środowisko i oszczędzam kasę na wacikach i płynach do demakijażu
- oszczędność czasu: mycie twarzy, maseczka z parówką i demakijaż w jednym w czasie ok. 5 min
- widoczna jest poprawa cery po zastosowaniu oleju kokosowego (syfki, cienie pod oczami, koloryt)
- dzięki recenzjom kupiłam odżywkę z Alterra i jest to mój nr 1 oraz dużo innych kosmetyków których w innym wypadku bym nie kupiła
- widzę znaczne zmniejszenie się w ilości czarnych kropek na nosie , czole i brodzie
-włosy dużo urosły
- włosy się błyszczą
- cena – dla mnie to zaleta, kupuję kosmetyk, który można stosować do całego ciała, do jedzenia za 20 zł albo mniej jak oliwa nie służy mi do twarzy to ją zjem z sałatką
- wszystko co robię jest naturalne i wiem co daję na ciało i włosy
- Nie mają konserwantów, bo naturalne produkty ich nie posiadają a ja w domu nie posiadam parabenów i innych kolegów żeby sobie je dodawać
- poznałam nowe sposoby, kosmetyki do pielęgnacji oraz dowiedziałam się o testowaniu na zwierzętach
- nie przeszkadzają w codziennym życiu: nakładam olej i mogę prać, sprzątać, uczyć się, gotować , ćwiczyć, odzywka to samo
- często cena jest bardzo niska za super kosmetyk, np. fusy z kawy czy olej słonecznikowy dostępny w każdej kuchni, herbatę na płukankę
- nie kuszą mnie już markowe produkty do pielęgnacji, wiec kupuję mniej i bez stresu mogę iść do Rossmana, a jak nie kupuję tyle szamponów, odżywek, żeli do kąpieli, albo kupuję najtańsze, bo najlepsze to mogę kupić więcej kosmetyków kolorowych! Albo droższe
- tańsze jest lepsze, oszczędzam kasę na szamponie Barwa za 2,50 zł zamiast drogim za 25 zł
- dobrze dobrane kosmetyki na prawdę działają
- sama nalewam je do małych pudełeczek, wiec co ok. tydzień zmieniam pielęgnację żeby sobie urozmaicić,
- łatwo można je zdobyć, np. kupując na pół albo wymieniając się
- lepszy sposób nakładania odżywki: mieszam ją w misce z wodą i  mam uczucie że bez obciążenia każdy włos jest odżywiony idealną porcją odzywki – a to oszczędność na ilości nakładanej odzywki


Wady:

- roztapianie oleju kokosowego: musze wcześniej iść zagotować wodę i zrobić mu kąpiel wodną żeby go użyć o ile rano jak mam czas to nie problem (np. śniadanie i gotowanie wody, ubranie i mycie twarzy) to przy zaspaniu , pośpiechu, są nerwy a nic innego (np. toniku) nie posiadam w mojej kosmetyczce.  Po powrocie z imprezy nocą musze gotować wodę i roztapiać olej żeby zmyć makijaż a często prawie padam z nóg i mogę zasnąć gotując tą wodę.
- przygotowania są dłuższe niż stosowanie (zaparzenie pokrzywy, roztapianie oleju, przygotowanie miski)
- kłopoty z transportem i stosowaniem w podróży (jak zapomnisz szmatki to nie zmyjesz, na wycieczce nie było ciepłej wody i olej źle się zmywał, może się wylać w torbie)
- suszenie szmatki jest kłopotliwe: na mieszkaniu wieszam na kaloryferze, a domu wieszałam na sznurze dla ręczników i przez cały dzień nie mogła wyschnąć, na wycieczce miałam problem z przewiezieniem mokrej szmaty po myciu w worku, strach  ze coś zamoczę albo że złapie smrodek
- każda zmiana oleju powoduje powrót syfków i wulkanów – ale tak reaguje tylko moja cera i dużo osób chwali sobie np., oliwę z oliwek która ja po 3 razach wyrzuciłam
- można zamoczyć siebie i łazienkę
- olej natłuszcza wannę/ umywalkę i można się poślizgnąć
- po olejowaniu i odstawianiu silikonów moje włosy podczas mycie stają się szorstkie i same o siebie wypadają , nie wiem jak myć głowę bez tarcia włosów
- trzeba znaleść czas i planować dzień, bez niespodzianek. Jak olej umyjesz włosy to mi schodzi ok. 2 h min :na mycie (10 min) maseczka (30 min) reszta na schniecie naturalnie żeby być gotowa na wyjście, wiec niezaplanowany wypad z chłopakiem odpada w trakcie mycia głowy
-  włosy są tak suche i szorstkie, że bez maseczki na co najmniej 30 min boję się ich dotykać i koniecznością jest stosowanie maseczki: żadne umyję włosy i za 15 min będę u ciebie się nie sprawdza:
- nie każdy olej będzie na ciebie działał, wiec można kupić coś a potem będzie leżeć, mało znajomych stosuje olejowanie i nie będę miałam komu go oddać.
- na początku miałam wrażenie że spłukują kolor z włosów bo woda była brązowa- ja lubię często zmieniać kolor to dla mnie to plus, teraz mam refleksy fioletowe
-ciężko jest używać olejów na włosy, czytam że 2 łyżki starczają na włosy po pas! Ja pół butelki nie mogę wetrzeć w moje do ramion , ale mieszam z jajkiem albo oliwa i ułatwia to nakładanie
- trzeba próbować różnych wariantów, bo nie każdy olej dla każdego i nie każdy olej sprawdzi się na twarzy albo na włosach – ale kosmetyki kupowane też tak mają, że nie każdy się sprawdzi na nas
- potrzeba dużo gadżetów w łazience: szmatkę z mikrofibry, miseczkę, pusty pojemnik za szampon – do mieszania z wodą
- kosmetyki bez SLS nie pienią się i trzeba znaleźć sposób na nie (jak mieszam w butelce z wodą i wylewam na włosy, odzywkę rozrabiam w misce z wodą)
- dostępność: w małych pipidówkach jest ciężko coś znaleźć albo cena jest duża (u mnie 200 g oleju z kokosa 17 zł w Krakowie 6 zł) , ale mamy Internet i możemy tam zamówić. Ciężko jest kupić próbki, albo małe ilości


Przechylam te które naprawdę przeszkadzają albo ułatwiają używanie olei
Wnioski:

Widać że mają dużo wad, najwięcej podczas podróży , ale mycie w zimnej wodzie chyba dla drogiego szamponu też nie wypadło by korzystnie.
Najgorzej jest na początku jak wszystko jest nowe , trzeba na raz wszystko kupić i od nadmiaru informacji się głupieje.
 Trzeba przetestować na sobie wszystko co może zniechęcać, bo na moją cerę tylko olej kokosowy działa cuda a wszystkie inne oleje pogarszają jej stan. Ale ma to zastosowanie też dla drogich kosmetyków , bo każdy krem, balsam może się nie sprawdzić
Nie zrezygnuję z olejowania, bo widzę efekty, małe na razie ale liczę, że będzie lepiej



tutaj jest szybka lista firm które nie testują na zwierzętach - a że jestem wygodna to listę firm wyszukuje się wciskając ctrl + f i gotowe! samo szuka! klik
Konsument jest wyborcą - głosuje portfelem.
Ja głosuję na firmy, które nie tesują na zwierzętach, a Ty?

40 komentarzy:

  1. Tutaj trochę bardziej widać, ale to jedyne zdjęcie jakie mam z bliska :)
    http://mackabellablog.blogspot.com/2012/03/runaway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. przekonałam się do olejowania włosów, ale do mycia twarzy olejem jakoś nie potrafię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na początku wydawało się to dziwne i strasznie tłuste, ale chciałam się przekonać i dostałam od siostry próbkę na start i okazało się ze w cale tłusto nie jest a nawet za sucho

      Usuń
  3. Dobrze, że w swoich postach poruszasz tak ważną kwestię, jaką jest testowanie kosmetyków na zwierzętach.
    Myślę, że wiele osób czytających Twojego bloga zwróci uwagę na to, jakich produktów używa.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie że o tym napisałaś :) na pewno się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie olejowałam nigdy jeszcze włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to koleżanka miała naprawdę DUŻO szczęścia :) ja ją kupiłam 2 lata temu za 120zł, ale nie żałuję bo uwielbiam ją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przedwczoraj ją kupiła w Krakowie i ma identyczne ćwieki jak i Twoja i krój

      Usuń
  7. Ja właśnie niebawem mam zamiar zacząć olejowanie włosów :) Dlatego bardzo przyda mi się wiedza z Twojego posta.

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie to za dużo zabawy z mieszaniem

    OdpowiedzUsuń
  9. mój kochany, ulubiony Kraków, byłaś przejazdem? :) Czy mieszkasz blisko?

    co do demakijażu, to garnier u mnie - tragedia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam komentarz na 20 linijek i go skasowałam:(
      masz śliczne kreski na powiekach i bardzo ładny makijaż
      masz świetna fryzurę, ja obcięta jestem podobnie ale tak prostych włosów nie mam (dodaj odginanie w każą stronę) jak Ty to robisz ze są tak idealnie proste? i nie widać zniszczenia?!

      mieszkam na Podkarpaciu pod samą granicą (dokładnie 7 km) i pojechaliśmy pół grupą na biennale architektury wnętrz do Krk. mimo zwiedzana muzeów i całego dnia na krześle na wykładach gdzie do tej pory boli mnie pupa i plecy, było super. Był czas tez na zwiedzania i trzymaliśmy się całą grupą co było fajne jak i denerwujące. Koleżanka chciała iść do Hard Rock Cafe ale na biednych studentów 12 zł za piwo to za dużo, skoro w sąsiedniej uliczce w samym rynku było za 4 zł:P

      żałuję że ie składałam papierów do Krk na ASP bo oże byłabym teraz studentką i pisała bloga z Krk? a nie 7 km od Ukrainy:P

      Usuń
  10. Podziwiam cierpliwość i poświęcony czas :) Jak póki co oleje stosuję do twarzy, na włosy raz w tygodniu, bo nie myję ich tak często, bo akurat tego nie wymagają. Nie chciałabym wrócić do czasu, kiedy musiałam myć włosy codziennie, bo po prostu przetłuszczały się w tempie nie do opanowania..

    Też chciałabym poznać sposób zmywania oleju, bez większej utraty włosów i ich plątania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez odchodzę od mycie codziennie ale z powodów lenistwa:P Niekiedy nie chce mi się myć głowy wieczorem a na drugi dzień miałam kluski, wiec postanowiłam się poduczyć, a skoro moje włosy są szorstkie podczas mycie to nie uśmiecha mi się ich codzienne szorowanie i wyrywanie podczas mycia. I z musu muszę myć co 2-3 dni co po 30 dniach dało efekty i już włosy wytrzymały w miarę normalnie i sucho 3 dni bez mycia:)

      a próbowałam, próbowałam dużo włosów wypadło zanim znalazłam sposób na wymycie i kosmetyk który je "zmiękcza" (odzywka Alterra) dzisiaj wymyłam szamponem z Sanotint i włosy po 2 myciach były czyste i nie szarpały się tak, ale miałam próbkę a szampon kosztuje... 70 zł! to mnie nie stać :(

      Usuń
  11. jak juz wcześniej pisałam, szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcę się wreszcie zebrać za olejowanie, ale jakoś weny nie mam. -.-

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję za odwiedziny:)
    modeluje je na suszarce i potem prostuje:) używam też kosmetyków Loreala z salony fryzjerskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aj, dziękuję za tak świetne komplementy :) Już zdążyłam obrosnąć w piórka z każdej możliwej strony :D
    Co do włosów, to moje naturalne to dosyć brzydkie fale, które ja nazywam falami dunaju, więc oczywistym faktem jest, że męczę je prostownicą, albo keratyną. Mam remingtona,ale teraz mam zamiar przenieść się na babyliss ipro 230 steam, jest świetna, bo na parę i z funkcją jonizacji, więc wlosy są bezpieczniejsze o wiele wiele wiele :) Używam teraz szamponów z FAROUK CHI i odżywki biosilk 17, niesamowicie wygładza włosy i właśnie nie łamią się, nie można ich używać ciągle tylko co jakis czas, bo to kosmetyki do specjalnej pielegnacji i moga obciazac wlosy, dlatego tez stosuje maski typu wax z apteki no i olejowanie tez :) Mam nadzieje, ze jakos Ci pomogłam swoją odpowiedzią :D


    Oj Kraków to faktycznie inspirujące miasto, no i cóż, duży wybor sklepow, gruponki, knajpki, jest moc :D

    OdpowiedzUsuń
  15. olejowanie świetna sprawa, ale trzeba być też systematycznym :))

    a co do eye-linera, to tak, ma gruby pędzelek i dlatego mni sie nie podoba :/

    OdpowiedzUsuń
  16. dzięki za odwiedziny :)
    super blog :*
    obserwuję i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow ! Gratuluję wytrwałości :* A masz może jakąś radę na osłabione cebulki włosa ? Bo mi ostatnio bardzo wypadają , ale badania i wszystko wyszło dobrze także nie wiem od czego...
    A co do PLL oglądam go na zalukaj , naprawdę fajna sprawa bo jest praktycznie bez limitu .

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. to 2 używa mój braciszek ^^
    świetnie wszystko opisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli tak naprawdę masz bardzo dobrą prostownicę i powinnaś mieć włosy naprawdę ładnie śmignięte, jeżeli tak nie jest, to albo masz za suche, czyli niepodatne na żelazko, albo musisz podwyzszyc temperature lub zwyczajnie przejezdzac po pasmie po kilka razy, ja mam remingtona w tym momencie ale musze tak ze 3-5 razy przejechac po pasmie zeby bylo okej ;D a co do tego co stosuje, to polecam Ci ta odzywke z CHI super zamyka luski wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie nudno było pod koniec 1 poziomu, ćwiczenia mało interesujące, do tego straszne zakwasy, nawet jak ćwiczyłam rano. Na drugim poziomie zero bulu i zakwasów, jedynie pot. Zumby nie próbowałam samej w sobie, ale np. jeżeli jest jakieś ćwiczenie np. jedno z ćwiczeń cardio na 2 poziomie i jest one dla mnie nieco męczące, to wyprawiam coś w stylu zumby, ale tego raczej się nie da opisać :D Ale myślę, że śmiało możesz sobie dodatkowo zumbę wprowadzić, ale to po za treningiem Jilian :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Również byłam w Krakowie skąd przywiozłam nowy olej :) Równiez prowadzę blog o włosach na który Cię zapraszam, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. rewelacyjna relacja:) zacheciłaś mnie du wypróbowania niemalże wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny blog :D będę odwiedzać Cię częściej :)* Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Nice! You have a great blog, glad I came upon it. I'm following you, return love back?
    You can also follow me through Bloglovin.
    Have a great day,
    Anastasia

    OdpowiedzUsuń
  25. ojej! Ale Ci ta fryzjerka zakręciła i zamotała z tym odginaniem, nigdy nie słyszałam o tym by odginać włosy, a też mam loki :D Ja jednak zwyczajnie prostuje, czasem probowalam je jakos tak smiesznie do gory prostowac ale nic nie wychodzilo z tego dobrego :) a powiedz mi, jakich kosmetykow uzywach do prostowania? masz jakis krem, plyn?

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie post skończył się na "testowane na zwierzętach"

    OdpowiedzUsuń
  27. a no niestety kosmetyki są bardzo drogie i zawsze wydaje się na nie najwięcej kasy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę, że nastawiamy się już na lato, super!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. to prawda z tą uciążliwością w podróży - po pierwsze zwykle nie ma tyle czasu, po drugie wożenie ze sobą całego arsenału jest po prostu śmieszne :)
    jednak na warunki domowe sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. poluję na ten olejek,wczesniej używałam z vatiki i był ok:)
    zapraszam,nowe notki ombre!

    OdpowiedzUsuń
  31. I was able to find good information from your content.
    Feel free to surf my homepage ; #chi straighteners

    OdpowiedzUsuń
  32. jeśli chodzi o roztapianie oleju, to spróbuj suszarką, ja tak robiłam i to metoda nieporównywalnie szybsza niż to całe gotowanie wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. co do szamponów. mam mały problem ze skórą głowy, jest przesuszona, dlatego tez używam oleju kokosowego.
    Strasznie miałam suchą skórę głowy, sypało mi się z niej, dlatego kupiłam w sklepie zielarskim ( pani do doradziła) szampon api gold z propolisem. Cena około 20 zł, ale za to miałam go ponad 4 miesiące( bardzo wydajny). Jak mi się zaczął kończyć uznałam ze moja skóra głowy jest już wyleczona i spróbuje teraz czegoś ziołowego. Kupiłam szampon z barwy. Po pierwszym zastosowaniu moje włosy były suche, a po drugim nie mogłam przestać się drapać na głowie, potem miałam strupy które leczyłam szamponem z propolisem przez 2 tygodnie.Obecnie używam tylko oleju kokosowego( czasami mam problem z jego zmyciem, i stosuje go co 2-gie mycie, czasami co3-cie) i tego szamponu ( api gold, szapon dermatologiczny propolisowy)i moje włosy jak i skóra głowy wyglądają o niebo lepiej :) teraz już mam kare, żeby nie zmieniać dobrego szamponu :)
    Dużo osób używa tez olejku rycynowego, jednak słyszałam ze zapycha cebulki.
    Jeśli szukasz kolejnego delikatnego szamponu to serdecznie polecam ten :)
    jeśli chodzi o zmycie makijażu, to przełożyłam troszkę oleju do innego pudełka i trzymam w pokoju, i spokojnie mogę go nabierać wacikiem może nie jest do końca płynny ale jest miękki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies