Dzisiaj recenzja płynu micelarnego z BeBeauty z Biedronki, już wycofanego. Kupiłam go, bo był wycofywany ze sklepu i chciałam zobaczyć o co tyle szumu, bo mama zafundowała tą jakże wysoką cenę 5 zł, bo był tani, bo chciałam mieć coś co mają inni blogerzy, bo chciałam napisać recenzję o czymś co znam tylko z bloga i też mam.
Podsumowując kosmetyk nie był mi potrzebny do szczęścia w najmniejszym razie czy procencie. Żyłam bez niego, nawet nie wiedząc o jego istnieniu.