Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabteh Arden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabteh Arden. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lipca 2014

Moje kosmetyczne skarby: perfumy

Witajcie!

Nigdy nie kupiłam sobie żadnych perfum :)
Zawsze je dostaję. 

Moimi ulubionymi są Elizabeth Arden Green Tea - zapach podwąchany u siostry. Butelkę kupił mi mąż i chyba to jest już 3 opakowanie:) 



Drugim zapachem jest perfumka waniliowa z Yves-Rocher. Dostałam od mamy:) Obie lubimy słodkie zapachy, a wanilia jest wybitnie słodka. 

Obie bardzo lubię, ale niestety długo się nie utrzymują na skórze. 

sobota, 5 stycznia 2013

ulubieńcy, MUST HAVE i KWC roku 2012

Witajcie,

Dzisiaj mam dla Was listę moich ulubieńców w roku 2012. Nigdy nie robiłam takich list wcześniej, a robienie ich co miesiąc nie ma dla mnie sensu. Po prostu nie mam aż tylu kosmetyków ani odkryć, żeby mi się cokolwiek zmieniało co miesiąc.  Wybrałam z całego mojego zasobu kosmetyków, niekoniecznie tych , których recenzja jest już napisana. 

Widziałam na blogch i vlogach dokładne opisy kosmetyków, ale ja nie widzę sensu opisywać coś czego nie używam , mało używam albo nie uznaje za odkrycie roku. Lista hitów będzie tez lista MUST HAVE i KWC. Na pewno będę je kupować wiele razy. A te wszystkie wymogi bardzo ograniczą liczbę produktów. Są produkty, które są dla mnie idealne (np. żel pod prysznic z Sephory czekoladowy, błyszczyki z Sephory), które kocham, uwielbiam i nic lepszego nie miałam, ale są testowane na zwierzętach i nie mogę kupić ponownie. 

Moja ulubiona odżywka:
Lady SPA z olejkiem agranowym
Jest moją ulubioną, sprawia, ze włosy idealne. W połączeniu z olejkiem arganowym jest rewelacyjna. 


 

 Mój ulubiony szampon bez SLS
Alterra granat i aloes
Jest  to pierwszy szampon jaki kupiłam kiedy zaczęłam interesować się dbaniem o włosy i od tej pory stał sie moim hitem i ulubieńcem. Moje włosy kochają SLSy , a że nie powinno się ich używać do każdego mycia myję tym szamponem. Nie ma SLSów choć ma inne mocne środki myjące. Ale trudno moje włosy to kochają.

Recenzja tutaj

Nie mam za to ulubionego szamponu bez SLS, bo po każdym (BD, Facella) włosy są okropne. Mam takie włosy i trudno.

Mój ulubiony szampon z SLS
Barwa przeciwprzetłuszczaniu (czerwona)
Dzięki niej w kilka miesięcy z mycia codziennego przeszłma na mycie co 3-4 dni. Super oczyszcza, moje włosy kochają SLS. Nie robi im krzywdy.  


Mój ulubiony olej do włosów
Olej arganowy
Wygrany w konkursie u siempre la belleza
Włosy po prostu go piją, nie obciąża ich wiec nawet szamponem bez SLS zmywa się włosów. Nauczył mnie oszczędnego nakładanie oleju na włosy (bo jest drogi), i teraz 5 kropel i włosy naolejowane. W połączeniu z odżywką Lady SPA daje rewelacyjne efekty. Cena jest duża, bo jest to chyba najdroższy olej, ale efekty są boskie. 


Mój ulubiony olej do twarzy i ciała
olej kokosowy
Najlepszy do mieszanki OCM, najlepiej nawilża, efekty są rewelacyjne. Wadą jest jego konsystencja:( Naprawdę nawilża skórę.


Jak używam go opis tutaj

Mój ulubiony dodatek/ półprodukt
kwas hialuronowy
Posiadam 10x zatężony, choć teraz chcę kupić  w innej formie. Przyśpiesza wchłanianie się olejów na twarzy. Nie wyobrażam sobie, żeby miało go zabraknąć w lodówce. 

moje ulubione cienie do powiek
Inglot
Jestem im wierna od pierwszego użycia. Są w miarę tanie (10 zł za sztukę nie jest dużo, na okres jaki starczają), na pigmentowane, mają super konsystencje, na bazie pod cienie nie zanikają. Mam 4 sztuki i kazdy jest rewelacyjny. Uważam, że dobry cień i pędzel stanowią 80% udanego makijażu

Mój ulubiony pędzel
Inglot 
Niestety numer się starł. Jest to pędzel do cieni, którym wykonuję smoky eye. Na razie mam aż 3 pędzle, ale tylko bez tego nie wyobrażam sobie wykonania makijażu. 

Mój ulubiony tonik do twarzy
Afronis
Dzięki nie mu nie wiem co to są wypryski, jeśli coś mi się pojawi to 3 sztuki na miesiąc, które znikają 4 x szybciej (często jak coś mi wyskoczyło na wakacje to do ferii ciągle miałam).   Oczyszcza twarz dokładnie (widać to po waciku) i nie odstawię go nigdy, bo nie chcę mieć nawrotu syfów.





 Recenzja tutaj


Mój ulubiony dezodorant/ antyperspirant/ bloker
Ziaja 
Na początku niew wiedziałam co mam o nim myśleć, bo chroni przed potem , ale tak strasznie pachy swędzą. Czasami nie działał. Z czasem odkryłam ,że musi być użyty tylko wieczorem i problem swędzenia zniknął. Teraz nie wyobrażam sobie wrócić do antyperspirantów, żeby mi coś pod pachami ciekło. Mogę ćwiczyć, biegać, iść na basen i ochrona nie znika! Nie używam go codziennie, robię peelingi i nie widzę skutków ubocznych. 





Recenzja tutaj

Moja ulubione perfumy
Elizabeth Arden Green Tea
Od wielu lat jestem ich fanką, choć oszukają strasznie z ceną (czasem kosztuje 100 zł, gdzie normalna cena to 60, a potem robią cudowną promocję 50% i kosztuje 50 zł- gdzie to jest jego normalna cena). W ciągu roku zmieniają co miesiąc cenę.  Bardzo wydajne, bardzo ładny zapach i jak się trafi na promocję to można kupić na prwadę tanio.

  
moja ulubiona maseczka do twarzy
Perfecta z kwasami AHA
Tylko po niej moja skóra jest idealnienawilżona na dłużej niż 5 min po aplikacji. Jednak wymaga zużycia kilku saszetek, aby efekt był długotrwały. Cena jest bajecznie niska, jak za takie efekty. Zawsze mam ją w kosmetyczce, używam co kilka dni dla podtrzymania efektu. 

Recenzja tutaj
   


Zobaczymy jak za rok zmieni się ta lista:) 

Znacie te produkty?
Co o nich myślicie?
Jacy są Wasi ulubienicy 2012?   

czwartek, 20 września 2012

Zakupy wrześniowe

witajcie,

Dzisiejszy wpis będzie cały o zakupach. Staram się kupować tylko w tedy jak jeden kosmetyk z tej serii / gatunku zużyję.  

Maseczki Biowax do włosów ciemnych i druga z keratyną i jedwabiem. Boje się, że może przeproteinować mi włosy , ale zaryzykuję. Cena to 2,50 zł. Kupiłam w aptece.


Płyn do higieny inmtynej Facella, używam do włosów.  Nie jest rewelacyjna, włosy po użyciu są sztywne, szorstkie. Ale jest to efekt bardziej delikatny niż przy BD.


Postanowiłam zadbać o cerę i kupiłam za 1 zł różne maseczki z Perfecta. Jestem w trakcie używania drugiego opakowania maseczki z kwasami AHA i bardzo mi się podoba. 



 Moje ukochane perfumy Elizabeth Arden Green Tea, dostałam je od męża na urodziny i długo czekały w kolejce. Miałam jeszcze poprzednie opakowanie, a była promocja. Często kosztują kolosalną cenę aż 100-150 zł, gdzie jest to duże oszustwo. Często w Rossmanie jest promocja ze 100 na 50 zł. To też jest bajka, bo normalna cena to 50-60 zł za największe opakowanie! Strasznie oszukują.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies