Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babydream. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babydream. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 listopada 2013

maść BD - włosowy bubel

Witajcie!

Dzisiaj zachwalany krem do ... włosów? Polecany do zabezpieczania końcówek, albo jako odżywka przed myciem. Niestety został już wycofany z Rossmana. I po raz kolejny to co wszyscy chwalą - dla mnie jest beznadziejne. Jeśli używam go przed myciem zamiast oleju to efektów nie ma żadnych, a jeśli używam po myciu do zabezpieczania końcówek to włosy są strasznie tłuste, nawet przy kropelce. Potem zaczęłam stosować na trądzik i zmiany skórne, w końcu od tego jest i też efektów brak. 


piątek, 14 grudnia 2012

X błędów popełnianych podczas olejowania

Witajcie,

Podczas olejowania może być tak, że nakładamy oleje a efektów brak. Albo są malutkie. Może to być winą popełnianych błędów. Tak, tak przy olejowaniu też można popełniać błędy.

 błąd I

Nieodpowiedni dobór oleju

To czy olej będzie dla nas dobry musimy niestety same przetestować na własnych włosach. Nikt nie może nam powiedzieć , że ten i ten olej sprawdź się u nas. Pomocne w doborze oleju jest określenie swojej porowatości i stosowanie olejów, które są polecane do takich włosów. Jednak od wszystkiego istnieją wyjątki, życie było by łatwiejsze bez nich. 

Błąd II

Olejowanie na siłę

Wiąże się z błędem I, jeśli coś nam nie służy, mamy przyklap, tłuste to nie nakładamy go na siłę. Ja popełniłam taki błąd z szamponem BabyDream. Był polecany jako delikatny i łagodny. Myłam nim chyba z 3 miesiące zanim się opamiętałam. Miałam szorstkie włosy, puchate, sianowate, matowe, nawet dobra odżywka nie pomagała. Kiedy odstawiłam ten szampon to jeszcze przez kilka myć włosy wracały do normalnego stanu. A ja myślałam , że tak ma być! Po prostu katowałam włosy szamponem, który im nie służy. Nie nakładamy oleju kokosowego jak mamy wysoką porowatość włosa, lepiej go oddać komuś innemu, zużyć jako balsam do ciała albo zjeść. 

Błąd III

Patrzenie na blogerki jak w obrazek

To że blogerka A napiszę, że olej kokosowy jest boski nie znaczy że i u Ciebie się sprawdzi. Polecane szampony do zmywania, odżywki też mogą się nie sprawdzić. Nie można ślepo iść za tłumem. Mówię to bardzo poważnie, bo 90% polecanych odżywek, szamponów, masek, olei na moich włosach się nie sprawdza. Polecane było kremowanie włosów kremem z olejkiem kokosowym i masłem shea z Biedronki zamiast olejku. Jeśli Twoje włosy nie lubią oleju kokosowego to nie ma po co kupować ten krem. Może skutkować to pełną łazienką produktów, które trzeba oddać albo wyrzucić. 

Błąd IV

Nie czytamy składu


Jak wiemy, że olej kokosowy nie jest dla nas to automatycznie wykluczamy wszystkie odżywki z olejem kokosowym (np. Balea kokosowa), mieszanki olejków (w olejku Khadi znalazłam kokosowy). Oszczędzi nam to pieniędzy i czasu poszukiwać kosmetyków idealnych. Nie każe od razu uczyć się składów w łacińsko-angielskich słowach, ale jedno słowo "olej kokosowy" i po problemie.


 Błąd V

Nakładanie oleju na brudne włosy i skórę głowy 

Nie popadajmy jednak w przesadę, nie ma sensu myć włosów, tylko po to żeby ja naolejowacći znowu umyć. Włosy nie powinny być bardzo tłuste, bo serum wydzielane przez włos im szkodzi. 

Błąd VI

to co myślimy o olejach, a nie wiemy na pewno

Myślisz, że tak jest, ale nie wiesz na pewno? Nie komentuj i nie krytykuj, tylko się spytaj albo doczytaj. Często spotykam się z krytyką od osób nie olejujących, że to jest tłuste, nie zmywa się, zatyka włosy - nie spróbowałeś to nie komentuj! Nagonkę miałam na OCM, jak można olejem coś zmywać?! Będziesz mieć tłustą twarz. Nikt nie doczytał o ściereczce z mikrofibry. Jak ja to używam i nie mam tłustej, to nie wciskam Ci kitu, że działa. JA używam to JA wiem LEPIEJ, niż TY, który tego nie używasz.

 Błąd VII

Poddanie się szybko, liczenie na błyskawiczne efekty

Olejowanie jest świetne, ale nie działa za pierwszym użyciem. Na efekty czeka się nawet kilka miesięcy. Dodajmy, że na początku nie trafimy w olej, nie wiemy jak olejować, popełnimy jakiś błąd i czas wydłuża się. Nie możemy się poddać po tygodniu używania.
 
 Błąd VIII

Nie doczytanie receptur.

Nakładamy olej kilka miesięcy i brak przyrostu? Ale przecież miał powodować przyrost! Głupi olej nie działa. I tutaj trzeba popatrzeć czy nakładamy go dobrze, np. nakładamy tylko na włosy, a nie na skalp. Bo to od skalpu zależy co i ile nam urośnie. Jak bawimy się w robienie kosmetyków to łatwo przesadzić z ilością. Była kiedyś afera bulwersowa, bo blogerka podała recepturę, którą można było dwojako zrozumieć (np. łyżka a łyżeczka, łyżka miarowa a łyżka kuchenna). Nie bójmy się pytać! W mieszakach OCM dodanie za dużo rycyny i mieszanka za bardzo wysusza. 

 Błąd IX

Nakładanie zbyt dużych ilości olej

Mi pomogło kupienie drogiego olejku argonowego i nagle 10 kroplami całe włosy naolejowałam. Jeśli nałożymy za dużo to będzie się marnował olej. Włos ma swoją powierzchnię, którą się oblepi i reszta oleju i tak nie dostanie się do włosa. Realne (choć na początku dziwne) jest to, że osoby z włosami po pas olejują 2 łyżkami oleju! Jeśli nałożymy go mniej to potem nie mamy takich problemów ze zmyciem.

Błąd X

Olej i nic więcej

Samo olejownie włosów nie wystarczy - trzeba je jeszcze odpowiednio nawilżać i odżywiać, dostosowywać pielęgnację do  tego co nasze włosy potrzebują w danym momencie. Olej nie jest cudownym kosmetykiem na wszystkie problemy i po zmyciu z włosa - znika! Jest w środku, a nie na zewnątrz, nic nie chroni włosa przed otoczeniem. Zakładamy, że nie używamy kosmetyków z silikonami w składzie. Jeśli całkowicie odstawimy silikony czy środki zabezpieczające końcówki, to mamy goły włos. I efekty gorsze, dłużej czekamy na poprawę. A jak jeszcze taki włos wysuszymy suszarką bez środka do termo ochrony- masakra. 

Jakie błędy najczęściej popełniacie?
Macie jeszcze jakieś inne pomysły do dodania do listy? 

poniedziałek, 29 października 2012

okład trzy herbaty jako maseczka na twarz- TAG październik miesiącem maseczek


Witajcie,

Pisze do Was z Nowym  Lokatorem na kolanach (a raczej około kolan), ktoś na taki mróz kilka dni temu w nocy wyrzucił malutkiego kotka pod dom mojej mamy i przygarnęliśmy go. Oczywiście obecny Główny Lokator mieszkania obraził się, ale na szczęście tylko się ofukują.

Dzisiaj mam dla Wam ostatnią maseczkę z TAGu „ październik miesiącem maseczek”. Ale zaszalałam i też jest to robiona maseczka, którą dostałam z paczki od Siempre la belleza  Zrobiłam to po swojemu, bo twarzy nie mam zamiaru folią owijać, następnie kocem i pod kołdrą trzymać pół godziny :P  

Swoją maseczkę zrobiłam z mieszanki:
Łyżka okładu trzy herbaty
Kilka kropel hydrolatu rozmarynowego (trzeba wymieszać z wodą, to wolę hydrolat)
Kilka kropli oleju BD (żeby tak szybko nie zaschło)


Oczywiście zaczęłam od peelingu twarzy fusami z kawy z dodatkiem olejku BD. Bardzo polubiłam ten olejek i dodaję go do wszystkiego. Uważam, że maseczka lepiej działa, jak oczyści się twarz peelingiem.
Mieszanka z samym hydrolitem nawet na ręce nie chciała się dobrze wymieszać. Dlatego dodałam kilka kropli oleju. Po nałożeniu natychmiast wyschła, niestety nie miałam zamiaru owijać twarzy folią, wiec nie wiem jak długo zasycha pod folią. A że szkoda mi było zaraz po nałożeniu zmywać, to wklepałam olejek BD. Zrobiła się tłusta papka, którą trzymałam 20 min. W składzie ma czarne drobinki, i cały czas myślałam, że źle zmyłam peeling i to są fusy

Efekty:
Jestem bardzo zadowolona, może efekty nie są takie jakich oczekiwałam, ale i tak mi pasuje. Po zmyciu twarz jest mięciutka, wygładzona (to chyba peeling) ale dziwne było, że „wyciągało” mi kilka ropnych kropek, których wcześniej nie miałam. Były pod skórą i czekałam aż wyjdą, a tutaj 20 min i po problemie. Nie muszę czekać kilka dni jak wyrośnie. Bardzo  mi się to spodobało, ale nie wiedziałam dlaczego tak zadziałało. Sprawdziłam skład i znalazłam spirullinę, która u mnie działa w ten sposób, że powoduje wysyp.
Chciałabym jeszcze wykorzystać ją na całe ciało jako okłady, ale nie mam czasu na razie na to.

Opis producenta:
Okład łączy bogactwo oceanu z cennymi polifenolami i taninami zawartymi w trzech odmianach herbaty białej, zielonej i czarnej. Spirulina – mikroalga, dostarcza protein, betakaroten ( prowitaminę A), witaminę C, witaminy z grupy B i wiele innych składników korzystnie oddziałujących na organizm człowieka. Okład poprawia elastyczność i jędrność skóry. Polisacharydy chronią skórę przed utratą wody tworząc mikrosieć na powierzchni naskórka, pozostawiając go nawilżonym i gładkim. Body wrapping jest to zabieg polegający na owijaniu ciała posmarowanego odpowiednim preparatem specjalną folią lub bandażem. Owija się albo całe ciało, od szyi po palce stóp, albo pojedyncze jego partie. Celem zabiegu jest pobudzenie krążenia krwi i limfy, a przez to - wyszczuplenie, wygładzenie, zredukowanie cellulitu, poprawa stanu skóry. Efekty pojawiają się szybko i są spektakularne.

Waga: 100 g
Cena 39,99

środa, 8 sierpnia 2012

Dlaczego nie lubię Babydream


Witajcie,

Dzisiaj recenzja o szamponie (BD) i żelu (BDFM) do kąpieli z firmy Babydream .

Kupiłam go jako pierwszy szampon ( żel BDFM różowy) bez SLSów, na początku mojej przygody z olejowaniem. Razem z olejem kokosowym, rycynowym i odżywką Alterra granat – był pierwszym takim produktem. W tedy był jeszcze jako niepewny- czy testowany czy nie? Teraz jest na zielonej liście : )
Przez pierwsze mycia moje włosy zrobiły się szorstkie w dotyku. Myślałam, że to skutek braku SLSów, że tak ma być. I myłam nim dalej, a włosy aż tarły podczas mycia o ręce. Porównuję je go pumeksu. Jedynie dobra odżywka mogła nadać im miękkość. Ogromną wadą jest to, że jak są szorstkie to wypadają tragicznie podczas mycia. Ale przecież każdy poleca ten szampon! Jak może na mnie nie działać! Pewnie coś robię nie tak i kupiłam niebieski (BD)i efekty takie same! Jak myłam szamponem z SLS (np. Barwa) włosy były bardziej miękkie niż po tym! Jednak uparcie go stosowałam, bo każdy poleca i najlepszy i ma działać, a może to właśnie jego działanie? Byłam w temacie zielona. Skończyłam niebieski (BD) i został różowy. W tedy odkryłam Alterrę i stwierdziłam, że wole myć szamponami z SLS albo z słabszymi środkami myjącymi niż dalej mieć takie szorstkie włosy!
Jednak co tydzień profilaktycznie (bo najlepszy i musi działać) myłam BD. Kiedy wyjechałam na plener nawet nie pomyślałam żeby to cholerstwo brać ze sobą! 2 tyg bez tego szamponu, a potem 2 tyg odwyku na innych szamponach dopiero teraz czuję, że są miękkie jak myję je szamponem. Już ich tak nie wyrywam podczas mycia, bo nie są jak papier ścierny.

Oba produkty BD są fatalne dla mnie, żałuję, że je tak długo męczyłam (po dobre, polecana, na wszystkich super działają).

Stosowałam próbkę Biowax też bez silikonów i włosy jak marzenie! Wiec może nie wszystko bez SLSowe stracone? Jednak na razie muszę zużyć to co mam przed kolejnymi zakupami.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Kosmetyki jakie używam i plany na sierpień

Witajcie,
 Dzisiaj mam dla Was wpis o wszystkich moich kosmetykach do włosów jakich używam, używałam lub będę używać.

Testy są przeprowadzane na moich włosach, każdemu z nas te produkty mogą inaczej służyć. Dużo zależy od tego z czym je połączymy i ile potrzymamy. 

Postanowiłam zrobić to w formie listy od najlepszego (must have) do najgorszego. Zdjęcia niestety nie oddają tej kolejności. 

Zacznę od szamponów:



 1. Alterra granat i aloes (Alterra granat i aloes: odżywka,maska, szampon, próbka) na razie najlepszy szampon dla moich włosów, są nawilżone i co najważniejsze nie są szorstkie podczas mycia.
2. Barwa czerwona przeciw przetłuszczaniu się włosów - dzięki niej opanowałam przetłuszczanie, nie używam codziennie ale nie wyobrażam sobie żeby jej zabrakło (Barwa naturalna do włosów przetłuszczających się - mój nr 1)
3. Sanotint - stosowałam tylko próbki ale efekty są bardzo dobre. 
4. Szampon z Biowax (nie ma go na zdjęciu, bo był próbką) nie dość ze nie ma SLSów to jeszcze włosy były tak miękkie , że planuję go kupić 
5. Szampon przeciwwypadaniu z kostce z mydlarni u Franciszka, super się pieni, bardzo wydajny i włosy są mięciutkie:)
6. Barwa pokrzywowa - stosowałam ją tylko raz, wiec nie mogę nic więcej powiedzieć
7. Biosilk z jedwabiem- skusiły mnie proteiny jedwabiu i promocja na 6 zł wraz z odżywką. Stosuję raz w miesiącu , ze wzg na jedwab, ale super efektów nie ma i coś mi się wydaje że silikony tam siedzą.
8. Avon przeciwłupieżowy - mam go bo trzeba, nie znam dnia ani godziny kiedy się łupież pojawi to trzymam, ostro myjący , stosowałam może 2-3 razy na pół roku 
9. najgorszy ze wszystkich Babydream - sprawia że moje włosy są szorstkie, trzeba było 3 tygodnie bez jego używania żeby efekt szorstkości zszedł, plącze, kołtuni. Nawet dobrze zmywa oleje ale moje włosy go nie cierpią. 

Reszta to są próbki- jeszcze nie testowane (Organicum, Nivea, Sanotint)

Odżywki:

d/s
1. odżywka próbka Alterra granat i aloes - na razie najlepsza odżywka jaką stosowałam (Alterra granat i aloes: odżywka,maska, szampon, próbka)
2. Odżywka granat i aloes pełnowymiarowa - tak jest gorsza od swojej włsanej próbki, ale ciagle jedna z ulubionych, daje bajecznie uczucie miękkości. Alterry na mnie działają najlepiej w swojej firmie , a nie łączone z innymi firmami. (Alterra granat i aloes: odżywka,maska, szampon, próbka)
3. Isana beżowa + miód - nie kupiłam jej drugi raz tylko z powodu zbyt dużej liczby innych odżywek do skończenia, na pewno będę ją stosować, super miękkie włosy ale tylko po dodaniu miodu pszczelego (miód - kosmetyk i do twarzy i do włosów - mój must have)
4, Milla mleczna- miałam próbkę i jest świetna, zapach utrzymuje się na włosach do kilku godzin po myciu
5. Maska Alterra granat i aloes- najgorsza z całej serii, ale działa dobrze (Alterra granat i aloes: odżywka,maska, szampon, próbka)
6. Isana fioletowa - działa tak o
7. Sanotint - używałam tylko jednej próbki i była bardzo fana
8.  Biosilk z proteinami jedwabiu- kupiona na promocji ze ze względu na proteiny, używana z szamponem z tej serii dla wzmocnienia efektu działania jedwabiu.
9. Isana z babassu - stosowałam ją przez 2 tyg do każdego mycia, połączyłam ze wszystkim co miałam (kwas hialuronowy, sok z aloesu, witaminy all in one, keratyna) i nic, co by się wybijało ponad kiepskie działanie samej odżywki
10. Najgorszy Wax- po pierwszym użyciu dostałam mega łupieżu, oddałam

Odżywka Milla placenta (z łożyskami), Nivea i Artiste  czekają na swoją kolej

d/s

1. Joanna z apteczki babuni- jedyna pomoc w walce z puchem, nie używam co mycie ale nie wyobrażam sobie żeby jej zabrakło na pułce.

Półprodukty i dodatki


Spirulina, hydrolizat keratyny, witaminy all in one, nafta kosmetyczna, krem BeBeauty do rąk z olejem kokosowym , krem na sutki Babydream, sok z aloesu, 10 krotnie zatężony sok z aloesu
Niestety tutaj nie mam swojego faworyta, wszystko jak dla mnie działa na włosy tak samo albo gorzej. Wymienię tylko najgorsze, ale dodaję, że jeszcze nie skończyłam testów wiec ocena nie jest obiektywna.

Keratyna - chyba przeproteinowałam, ale to moja wina nie jej
Spirulina - wysuszyła włosy, stosowałam kilka razy i nie wybijała się ponad działanie wybranej odżywki. Trzeba pamiętać żeby nie dawać za dużo bo przesusza i cerę i włosy! 

Wcierki

1. Woda brzozowa - mam swoje przeczucie ale chyba zapanowała nad wypadaniem włosów ale sza bo robię trzecie podejście dla pewności. Nawet jak nałożę kilka łyżek to włosy są suche i puszyste, nie obciąża, ślicznie pachnie.
2. Eliksir przeciw wypadaniu włosów 
3. Jantar - nie pomogła ani na przyrost, ani na wypadanie a jak się nałożyło za dużo to włosy był tłuste. (zakupy - Jantar)


mgiełki do włosów

1. SunOzon z filtrem UV dla mnie rewelacja , włosy są naprawdę błyszczące (włosy błyszczą jak w reklamie- już wiem dlaczego!!!)
2. zielona herbata solo - przetłuściła włosy
3. Zielona herbata z kwasem hialuronowym - jeszcze gorzej przetłuszcza włosy


Ogłaszam wszem i wobec, ze sierpień jest miesiącem próbek. Musze zużyć co najmniej 50% próbek, do włosów i twarzy.  A także wykańczania kosmetyków.  Np. almy jest na dnie, ale jakoś nie mam serca się z nią rozstać. A tylko zajmują mi miejsca.

wtorek, 15 maja 2012

włosy błyszczą jak szalone - jak w reklamie szamponu

Witajcie,

Sesja się zbliża, studenci pracują. Jak zaliczę semestr i będę mieć spokój to dodam zdjecia moich prac na zaliczenie: mam projekt ogrodu, doniczki pływającej, makietę lampy, projekty wnętrz i inne ciekawe rzeczy.

Wszystko co robię z włosami i jest najlepsze wychodzi mi przez przypadek.
Czytam blogi, kupuję to co polecane (Alterra, Babyderam) i łącze tak jak piszą osoby w tygodniowej/miesięcznej pielęgnacji i efekty takie o. 
Znaczy się jest lepiej niż 4 miesiące temu ale szału nie ma.


Pierwszy przypadek- miód

Przeczytałam że po OCM można przemyć twarz wodą z miodem. Wypróbowałam na twarzy i zostałam z miską miodu z wodą. Szkoda wyrzucić, więc wlałam do drugiego O w OMO. Połączyłam z maską beżową z Isana. .  Włosy tak miękkie i puszyste jak nigdy. Dziwne ale z fioletową Isaną nie działa

Przypadek drugi - połysk jak z reklamy 

To była pomyłka... Nałożyłam olej migdałowy na włosy, czego długo nie robiłam, bo został mi 1 cm oleju i szkoda jak mam dużo kokosa. Przygotowałam sobie szampon Babydream w kubeczku , zmoczyłam włosy i chlup odzywka z Alterry do miski, myję włosy a tu piana. Nigdy sama odżywka nie daje takiej piany! No tak mądra maxcom wlała szampon. Chwila zastanowienia, bo szamponu wyszło miskę, plus babydream na 2 mycia. Myć czy nie myć 2 szamponami. Ale Babydream bez SLSów to zaryzykuję. szkoda wylać. Myłam włosy 2 razy: raz Alterra granat i Babydream. Na 2 godzina nałożyłam odżywkę Alterra granat (o szamponie i odzywce Alterra tutaj). Poszłam spać z mokrymi, nie czesałam. Rano błysk na odległość.

Naprawdę.
Połysk jak z reklamy, nie taki o błysk, ale połysk pierwsza klasa. 
Do tej pory zastanawiam się skąd się wziął?!
Olej stosowałam z innymi szampanami i efektu nie było, Alterrę czy Babydream też.
Może to po prostu ich połączenie? 
Włosy 2 dni pełen połysk, nawet tłustawe błyszczą się super. 
żadnych tłustych kluch, ale sypkie , fajne włosy. 
Wszyscy znajomi pytają się co zrobiłam z włosami bo błyszczą się jak szalone.


Ciesze się tez z tego, że moje włosy błyszczą się same z siebie a nie dzięki silikonom:)

Przetestuję ten zestaw jeszcze raz , a potem po kawałku będę odejmować składniki, aby zobaczyć co tak działa.

Miałyście też takie przeżycie że przez przypadek odkryłyście super kosmetyk/ połączenie kosmetyków? 


niedziela, 11 marca 2012

olejowanie wady i zalety - pierwsze wrażenia

Witajcie,

Wczoraj wróciłam z Krakowa a jako pamiątkę przywiozłam sobie 2 nowe oleje:) plus uzupełnienie dla kokosa. 

Dziś mam dla Was miesięczne podsumowanie mojego olejowania

Olej stosuję na twarz i włosy od 13.02.2012 wiec prawie miesiąc

Przez ten czas stosowałam:

szampony:
babydream fur mama (testowany na zwierzętach)
Barwa 

Odzywki:
Alterra d.s
Isana (testowany na zwierzętach) d/s
balsam do włosów Joanna b/s

oleje:
olej kokosowy,
oliwę z oliwek
olej słonecznikowy
olej Alterra

płukanki:
z pokrzywy
z piwa
z cytryny

pielęgnacja bardzo uboga, ale nie stać mnie na kupno dużej ilości kosmetyków czy olejów na raz :( i wiem, że tego nie zużyję, a muszę teraz bardzo uważać na to co kupuję , żeby nie było testowane na zwierzętach 
 
 

Zalety:

- makijaż zmywam po 1 użyciu oleju, bez tarcia. Przedtem było to 5 wacików, wiec chronię środowisko i oszczędzam kasę na wacikach i płynach do demakijażu
- oszczędność czasu: mycie twarzy, maseczka z parówką i demakijaż w jednym w czasie ok. 5 min
- widoczna jest poprawa cery po zastosowaniu oleju kokosowego (syfki, cienie pod oczami, koloryt)
- dzięki recenzjom kupiłam odżywkę z Alterra i jest to mój nr 1 oraz dużo innych kosmetyków których w innym wypadku bym nie kupiła
- widzę znaczne zmniejszenie się w ilości czarnych kropek na nosie , czole i brodzie
-włosy dużo urosły
- włosy się błyszczą
- cena – dla mnie to zaleta, kupuję kosmetyk, który można stosować do całego ciała, do jedzenia za 20 zł albo mniej jak oliwa nie służy mi do twarzy to ją zjem z sałatką
- wszystko co robię jest naturalne i wiem co daję na ciało i włosy
- Nie mają konserwantów, bo naturalne produkty ich nie posiadają a ja w domu nie posiadam parabenów i innych kolegów żeby sobie je dodawać
- poznałam nowe sposoby, kosmetyki do pielęgnacji oraz dowiedziałam się o testowaniu na zwierzętach
- nie przeszkadzają w codziennym życiu: nakładam olej i mogę prać, sprzątać, uczyć się, gotować , ćwiczyć, odzywka to samo
- często cena jest bardzo niska za super kosmetyk, np. fusy z kawy czy olej słonecznikowy dostępny w każdej kuchni, herbatę na płukankę
- nie kuszą mnie już markowe produkty do pielęgnacji, wiec kupuję mniej i bez stresu mogę iść do Rossmana, a jak nie kupuję tyle szamponów, odżywek, żeli do kąpieli, albo kupuję najtańsze, bo najlepsze to mogę kupić więcej kosmetyków kolorowych! Albo droższe
- tańsze jest lepsze, oszczędzam kasę na szamponie Barwa za 2,50 zł zamiast drogim za 25 zł
- dobrze dobrane kosmetyki na prawdę działają
- sama nalewam je do małych pudełeczek, wiec co ok. tydzień zmieniam pielęgnację żeby sobie urozmaicić,
- łatwo można je zdobyć, np. kupując na pół albo wymieniając się
- lepszy sposób nakładania odżywki: mieszam ją w misce z wodą i  mam uczucie że bez obciążenia każdy włos jest odżywiony idealną porcją odzywki – a to oszczędność na ilości nakładanej odzywki


Wady:

- roztapianie oleju kokosowego: musze wcześniej iść zagotować wodę i zrobić mu kąpiel wodną żeby go użyć o ile rano jak mam czas to nie problem (np. śniadanie i gotowanie wody, ubranie i mycie twarzy) to przy zaspaniu , pośpiechu, są nerwy a nic innego (np. toniku) nie posiadam w mojej kosmetyczce.  Po powrocie z imprezy nocą musze gotować wodę i roztapiać olej żeby zmyć makijaż a często prawie padam z nóg i mogę zasnąć gotując tą wodę.
- przygotowania są dłuższe niż stosowanie (zaparzenie pokrzywy, roztapianie oleju, przygotowanie miski)
- kłopoty z transportem i stosowaniem w podróży (jak zapomnisz szmatki to nie zmyjesz, na wycieczce nie było ciepłej wody i olej źle się zmywał, może się wylać w torbie)
- suszenie szmatki jest kłopotliwe: na mieszkaniu wieszam na kaloryferze, a domu wieszałam na sznurze dla ręczników i przez cały dzień nie mogła wyschnąć, na wycieczce miałam problem z przewiezieniem mokrej szmaty po myciu w worku, strach  ze coś zamoczę albo że złapie smrodek
- każda zmiana oleju powoduje powrót syfków i wulkanów – ale tak reaguje tylko moja cera i dużo osób chwali sobie np., oliwę z oliwek która ja po 3 razach wyrzuciłam
- można zamoczyć siebie i łazienkę
- olej natłuszcza wannę/ umywalkę i można się poślizgnąć
- po olejowaniu i odstawianiu silikonów moje włosy podczas mycie stają się szorstkie i same o siebie wypadają , nie wiem jak myć głowę bez tarcia włosów
- trzeba znaleść czas i planować dzień, bez niespodzianek. Jak olej umyjesz włosy to mi schodzi ok. 2 h min :na mycie (10 min) maseczka (30 min) reszta na schniecie naturalnie żeby być gotowa na wyjście, wiec niezaplanowany wypad z chłopakiem odpada w trakcie mycia głowy
-  włosy są tak suche i szorstkie, że bez maseczki na co najmniej 30 min boję się ich dotykać i koniecznością jest stosowanie maseczki: żadne umyję włosy i za 15 min będę u ciebie się nie sprawdza:
- nie każdy olej będzie na ciebie działał, wiec można kupić coś a potem będzie leżeć, mało znajomych stosuje olejowanie i nie będę miałam komu go oddać.
- na początku miałam wrażenie że spłukują kolor z włosów bo woda była brązowa- ja lubię często zmieniać kolor to dla mnie to plus, teraz mam refleksy fioletowe
-ciężko jest używać olejów na włosy, czytam że 2 łyżki starczają na włosy po pas! Ja pół butelki nie mogę wetrzeć w moje do ramion , ale mieszam z jajkiem albo oliwa i ułatwia to nakładanie
- trzeba próbować różnych wariantów, bo nie każdy olej dla każdego i nie każdy olej sprawdzi się na twarzy albo na włosach – ale kosmetyki kupowane też tak mają, że nie każdy się sprawdzi na nas
- potrzeba dużo gadżetów w łazience: szmatkę z mikrofibry, miseczkę, pusty pojemnik za szampon – do mieszania z wodą
- kosmetyki bez SLS nie pienią się i trzeba znaleźć sposób na nie (jak mieszam w butelce z wodą i wylewam na włosy, odzywkę rozrabiam w misce z wodą)
- dostępność: w małych pipidówkach jest ciężko coś znaleźć albo cena jest duża (u mnie 200 g oleju z kokosa 17 zł w Krakowie 6 zł) , ale mamy Internet i możemy tam zamówić. Ciężko jest kupić próbki, albo małe ilości


Przechylam te które naprawdę przeszkadzają albo ułatwiają używanie olei
Wnioski:

Widać że mają dużo wad, najwięcej podczas podróży , ale mycie w zimnej wodzie chyba dla drogiego szamponu też nie wypadło by korzystnie.
Najgorzej jest na początku jak wszystko jest nowe , trzeba na raz wszystko kupić i od nadmiaru informacji się głupieje.
 Trzeba przetestować na sobie wszystko co może zniechęcać, bo na moją cerę tylko olej kokosowy działa cuda a wszystkie inne oleje pogarszają jej stan. Ale ma to zastosowanie też dla drogich kosmetyków , bo każdy krem, balsam może się nie sprawdzić
Nie zrezygnuję z olejowania, bo widzę efekty, małe na razie ale liczę, że będzie lepiej



tutaj jest szybka lista firm które nie testują na zwierzętach - a że jestem wygodna to listę firm wyszukuje się wciskając ctrl + f i gotowe! samo szuka! klik
Konsument jest wyborcą - głosuje portfelem.
Ja głosuję na firmy, które nie tesują na zwierzętach, a Ty?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies