Witajcie,
Jest teraz szał na eko, naturalne i własnoręcznie robione kosmetyki. Modna stała się też henna - idealna farba, która nie niszczy, a jeszcze odżywi. Zachwalają ją na wizażu, blogach, sklepach. Wszystko jest fajnie jak mamy ochotę farbować się henną do końca życia, nie zmieniać gwałtownie koloru włosów.
Rozmawiałam o hennie z fryzjerką i okazało się że:
hennę z włosów zmywa tylko woda utleniona 12% - najmocniejsza na rynku fryzjerskim, używa się jej do trwałej.
Efektem jest włos całkowicie pozbawiony koloru- jakiegokolwiek!
Na hennę nie nałożysz "zwykłej" farby - nie chwyci, albo szybko zejdzie. Jedynie henna na hennę
Pytałam się o to w sklepach kosmetycznych, fryzjerskich, z naturalnymi kosmetykami.
Efekty:
W wielu sklepach albo nie znają się w cale co to jest henna - nie sprzedają jej. Albo nie wiedzą czym da radę ją zmyć.
Panie w sklepach z kosmetykami naturalnymi polecają hennę, ale milkną pytane o to, co robić jak kolor się znudzi.
Bardzo podoba mi się pomysł farbowanie henną, ale odstrasza mnie ta dekoloryzacja wodą 12% albo chodzenie z odrostem.
Farbujecie henną?
Spotkałyście się z taką informacją?
Czy osoby sprzedające hennę wiedzą o tym działaniu henny i czy ostrzegają?
A może da radę zmyć hennę w miarę bezboleśnie dla włosa , a w szkole fryzjerskiej źle uczą?
Zmyłyście hennę z włosów?
Warto ryzykować farbowanie skoro może być problem ze myciem?
----
biorę udział w konkursie
http://sagabeauty.blogspot.com/2012/07/konkurs-do-wygrania-wosowe-inydjskie.html
biorę udział w konkursie
http://sagabeauty.blogspot.com/2012/07/konkurs-do-wygrania-wosowe-inydjskie.html
