Witajcie!
od ostatniego posta ruszyłam w zużywaniu, choć nie jest to zasługa mojej wytrwałości raczej tego, że po pół roku wszystko się kończy:)
Peeling Thaiti nawilżający scrub do ciała
Jak ja nie lubię słabych zdzieraków to po raz pierwszy się załamałam i zakochałam w lekkim zdzieraku! Od raczej masuje niż pelinguje, ma boski zapach i na prawdę nawilża skórę! Dostałam go na spotkaniu blogerek i zakochałam się. Musze zlokalizować gdzie go można kupić i za ile. Gorąco polecam!
Kolejny nie-zdzierak, który kocham to kawowy żel peelingujący z Sweet Secret z Farmona.
Użyłam go u mamy i po raz kolejny odkryłam, że ta firma jest świetna. Wypuszcza różne profukty, z różnymi parametrami i każdy jest świetny. Rzadko trafia się bubel. Nie byłam przekonana do czegoś co mocno nie zdziera, ale taki masaż drobinkami jest boski. A zapach kawy pobudza. Nawet mój mąż go polubił a to przecież facet i po co mu peeling?
Klasyk olejek Alterra limonka i oliwka - moje drugie opakowanie.
Żałuję, że go kupiłam, bo olejki jeszcze mam inne, ale była panika, że mają wycofać Alterrę, a ja go bardzo lubię. Na pewno ten będę kupować ponownie, bo moje ciało go lubi i włosy. Najpierw skończę to co mam w domu.
I na koniec moje ukochane serum na końcówki Biowax.
Był po prostu mój szczęśliwy dzień, rano wycisnęłam ostatnią kroplę Biowax, a po południu zobaczyłam promocję na nie w SP. Musiałam kupić więcej zapasu, bo był przecenione 50% (czyli mam dwa w cenie 1), kupiłam też trzeci dla koleżanki:) Odchodzę od kosmetyków do włosów z alkoholem, który niszczył mi końcówki i zaczęłam to serum używać jako odżywkę na całe włosy do zabezpieczania. Bo nie znam na razie lepszej bez alkoholu. Nie obciąża włosów, nie skleja, nie strączkuje, tylko radzi sobie świetnie z puchem. Nie widzę wad, żadnych. Cena 6, 99 zł w promocji.
Znacie te produkty?
Polecacie jakieś inne?
Jaką odżywkę b/s BEZ ALKOHOLU polecacie?