Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Mydło Alverde - świetny zmywak do szmatek przy OCM

Witajcie!

Dzisiaj pora na recenzję truskawkowego mydła Alverde. Kostkę wygrałam w konkursie. Jest w formie tradycyjnego mydła w kostce z małymi drobinkami peelingującymi. Ma bardzo słodki i przyjemny zapach, w używaniu nie jest przytłaczający. Skład opiera się na naturalnych olejach roślinnych i wyciągu z truskawek. Nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników i olejów mineralnych. 

środa, 4 września 2013

Konflikt z Syrią ma wpływ na mydło Aleppo!

Witajcie!

Dzisiaj mam informację. W gazecie przeczytałam, że konflikt w Syrii ma wpływ na mydła Aleppo. 

piątek, 22 lutego 2013

mydło z ziół sprzedawane w 1864 r.

Witajcie,

Dzisiejsza reklama z gazety z 1864 r. dotyczy mydła z ziół. Jestem fanką mydeł do mycia twarzy i bardzo bym chciała zobaczyć skład takiego 150 letniego mydła. Ciekawe ile było chemii, albo czy było naturalne. 


czwartek, 13 września 2012

Mydło Aleppo

Witajcie,

Długo zastanawiałam się nad napisaniem tej recenzji. Sama do końca nie wiem co myśleć o  mydle Aleppo.

Kupiłam go w sklepie z naturalnymi kosmetykami 400 km od domu. Nie miałam pojęcia jaki rodzaj wybrać (2 tyg bez Internetu), zdałam się na wiedzę sprzedawcy. Wybrałam mydło 30%, ze względu na cenę. Było średniej wielkości za ok. 30 zł. A małe kosztowało 25 zł i się nie opłacało. Nie wiedziałam też czy będzie dobrze działało i nie kupowałam dużego. Kupiłam go jak zwykle na pół z inną osoba. Używam go codziennie od 10.07.2012 do 25.08, czyli  miesiąc od tego czasu co kilka dni myłam nim twarz  i ciągle mam pokaźną kostkę.
Świetny wpis o tych mydłach zrobiła Alina w poście http://www.alinarose.pl/2011/11/wszystko-o-mydach-z-aleppo-konkurs-z.html


Zapach: +
Dla mnie pachnie sokiem ze słonecznika – jak ktoś pamięta to po oddarciu bocznych liści od świeżego słonecznika rozchodził się taki słodki zapach (sok strasznie kleił ręce). Na plenerze dałam wszystkim do powąchania i oceny były takie: pleśń, karton, śmierdzi strasznie weź to, jakieś zioło (i znaczący śmiech), kuch. Dla każdego pachnie inaczej, dla mnie jest to przyjemny zapach, bardzo go lubię. Na szczęście nie utrzymuje się na skórze.

Cena : +
Ok.30-35 zł za ok. 200 g. Kostka jest naprawdę duża i wydajna. Mydło reklamowane na blogach i w necie (co podbija cenę), lecznicze, naturalne, eko, zdrowe, do ciałą, włosów, twarzy, prania. Tylko nie sprząta w domu.

Dostępność: +
Mydło nie musi być z tej samej firmy co i ja mam, można dostać w Mydlarni u Franciszka, w Organique, w Internecie. Ustalamy jakie ma mieć % i tyle. Żadnego wąchania przy wyborze zapachu, czy czegoś innego co nie można zrobić przez neta. Lekkie mydło i duże , myślę, że przesyłka będzie w miarę tania.

Działanie: +
Sama nie wiem, kupiłam bo przeczytałam u Aliny , że można zmywać nim OCM, zamiast szmatki, która jest ostra. Ja stosowałam go na nogi do depilacji- maszynka super się ślizga, nogi są nawilżone, miękkie, idealne. Nie powstają czerwone kropki, rany szybko się goją. Do zmywania OCM- tutaj się nie sprawdziło niestety. Oczywiście olej schodził bez problemu czy tarcia, ale skóra była tak czysta, że aż „piszczała” – jak garnki po płynie do naczyń. Mi zależy żeby nawilżyć moją suchą skórę, a nie usunąć cały tłuszcz z twarzy. Dla osób z tłustą cerą będzie idealne. Ważne: używałam 30% , więc może dla tego taka ostra akcja, jakby było słabsze to pewnie inaczej by działo. Ja lubię to uczucie lekkiego filmu z oleju na twarzy. Zaczęłam stosować przed  OCM i było super. Ono zdarło brud, syf i tłuszcz, a potem  OCM doczyściłam i nawilżyłam skórę. Jako maseczka- nie sprawdziło się, pani w sklepie mówiła, że można zrobić pianę i zostawić na kilka minut na buzi. To jest mydło i piana pęka, spływa pod wpływem wody, ścieka, nie jest gęsta. Strasznie nabrudziła, musiałam stać nam umywalką, żeby tam kapało. Próbowałam mieszać z korundem czy fusami z kawy do peelingu, ale nie było , żadnego poślizgu, w końcu cały tłuszcz zmywało.
 Opakowanie: -
Sprzedaje się je w papierowym pudełku. Przełożyłam moje do mydelniczki. Mydło pod wpływem wody, braku suszenia na oknie, było cały czas wilgotne. A jak się roztopiło to przyklejało się do mydelniczki. Strasznie się marnuje w ten sposób mydło. Jakbym miała mydelniczkę z kratką czy dociekaczem to pewnie by przepłynęło przez dziurki. Musiałam po każdym użyciu suszyć na oknie, albo mieć mokre. Niestety nawet jak wysuszę na oknie, to, to co było mokre i tak zdąży przykleić się do mydelniczki.

Przyjemność użycia: 0
Bardzo szybko się go używa, może z 1-2 minuty. Jak zwykłe mydło. Łatwo się spłukuje. Ale wadą jest to roztapianie i moczenie. Dużo gimnastyki potrzeba, aby bez strat odkleić je od mydelniczki.

Wydajność: 0
O ile ilość nakładanych mydlin, do wielkości kostki jest bardzo dobra. To duże straty powoduje przyklejanie się do mydelniczki. Gdyby nie ten feler, było by bardzo wydajne.

Moja opinia: +
Nie do końca wiem jak je ocenić, żeby było sprawiedliwie. Myślę, że jakbym miała inny %, to moja opinia była by inna. Moje mydło nadaje się do skóry tłustej, usuwa cały tłuszcz z twarzy i ten dobry i zły. Nie zauważyłam zmniejszenia trądziku, jak mnie obsypywało tak nadal obsypuje. Przyśpieszenia gojenia ran też nie. Nie nawilżało, wręcz zdzierało każdy tłuszcz z twarzy. Duże straty na przyklejaniu się do mydelniczki, są wadą.


Czy kupię ponownie: +
Tak, mam zamiar kupić ponownie mydło Aleppo, ale z innymi %. Na razie chcę spróbować czarne mydło z Organique.

Ocena z punktów: 6/9

Mój subiektywna ocena: 7/9



W moim mydle po przekrojeniu okazało się, że ma dwie warstwy. Beżową na zewnątrz i zieloną w środku. Gdybym nie przekroiła przez miesiąc nie dowiedziałabym się, że coś takiego tam jest. Co znaczą te warstwy? Mają jakieś inne działanie? Czy tylko dla ozdoby? Kolejność warstw w myciu ma znaczenie? Że powinno się zaczynać od beżowej, a z czasem pojawi się zielona?

wtorek, 11 września 2012

Mydło "dekoracyjne" z Mydlarni u Franciszka

Witajcie,

Dzisiejsza recenzja będzie o dwóch mydłach: mydle malinowym i jednym, którego nazwy nie znam, bo zapomniałam  z Mydlarni u Franciszka. 
Kupiłam dwa  na próbę, skuszona zapachem i wizją ślicznego mydełka w łazience. Oraz na prezent dla mamy i siostry, jak będzie jej ślub to do ozdoby łazienki. Fajnie myć ręce takim ślicznym mydłem, a wesele  to dobra okazja.  Dwie kostki przecięłam na pół.

Opiszę dwie kostki na raz, bo cale działanie mają takie samo.
Mydło malinowe
 niestety nie znam nazwy
Opis producenta
Ekstrakt z malin odświeża, łagodzi podrażnienia, wzmacnia skórę, poprawia jej wygląd. To zasługa witamin C i E. Malina zawiera też rewitalizujące związki mineralne oraz odżywcze pektyny i cukry. Substancje te sprawiają, że kosmetyki z ekstraktem z malin wygładzają skórę, a w przypadku cery przetłuszczającej się zapobiegają nadmiernemu wydzielaniu łoju. Zapewniają skórze promienny wygląd.

Zgodność z opisem producenta: +
Mydełko odświeża, trochę wygładza. Używam do mycia rąk, to wzmocnienia skóry czy poprawy wyglądu nie czuję.

Zapach: +
Bardzo ładny, śliczny, słodki, mydlany zapach. 

Cena : -
14,00 zł za 100g, 100g to za mało żeby kostka się trzymała, ja miałam ok. 150 g. Trzeba uciąć dużo więcej żeby mydełko w jednym kawałku służyło. Trzeba dużo kupić, a za 30 zł można mieć dużo innych.

Dostępność: -
Przez przypadek znalazłam ten sklep 400 km od mojego domu. Dostępność przez Internet, ale w tedy nie można powąchać. 

Działanie: +
Działa podobnie jak zwykłe mydła, bardzo łatwo wchodzi pod obrączkę czy pierścionek.  Jakby nawilżało, nie ma po nim uczucie piszczenia na rękach. Ślicznie pachnie podczas mycia. Zostawia trudny do zmycia nalot mydlany na umywalce.
 Opakowanie: +
Prostokątna kostka, cięta na wagę. Opakowana w przeźroczystą folię i przewiązana wstążeczką. Niestety nie dostałam karteczki z nazwą, a w Internecie nie znalazłam nazwy drugiego. Bardzo ładne jako prezent. Teraz trzymam w mydelniczce

Przyjemność użycia: +
Mało się pieni, piana łatwo się spłukuje. Jest bardzo miękkim mydłem i wchodzi pod pierścionki. Ślicznie pachnie, niestety nie utrzymuje się na skórze długo.

Wydajność: -
Mało wydajne, wygląd ma boski, zapach też ale za taką cenę można mieć nawet Aleppo, podobnej wielkości. Nie mówiąc o tańszych. Kostkę wybrałam cienką, taką jak oni reklamują w sklepie. Przez tydzień było super, potem pęka na pół – wzdłuż tych dodatków. A teraz mam 4 mydełka, co nie wygląda ładnie. Może jakby była grubsza, ok. 3-4 cm była by lepsza? Bardziej wytrzymała? Ale mam złe przeczucie, że kawałki by się odłamywały od kostki. Na dwie osoby starczyło pół kostki na ok. 2 tygodnie. W tym ostatnie tydzień to mycie odłamkami.

Moja opinia: +
Mydło jest bajeranckie, specjalnie jak ktoś lubi gości zaskoczyć lub sam dogodzić sobie taką małą przyjemnością.  Ma wygląd, różne kolory dopasowują się do koloru łazienki. Super pomysł na oryginalny i naturalny prezent. Wadą jest cena, bo trzeba kupić dużą kostkę, co może być w cenie 30 zł, a tutaj mam całe Aleppo lub stado tańszych. Szybko się niszczy, pęka wzdłuż ozdób, łamie się. Traci przy tym cały urok i wygląd. Lubię nim myć ręce, bo ma piękny zapach, łatwo się pieni, jest miękkie i nie zostawia uczucie pisku na rękach. Po jego użyciu nie muszę kremować rąk. Nie nadaje się zamiast pianki do golenia nóg, szybko maszynka robi się „tępa”, łatwo zaciąć skórę.


Podsumowanie:
Myślę, że warto kupić na próbę i samemu się przekonać. Ma świetny wygląd i zapach, idealne do dekoracji  łazienek

 Czy kupię ponownie:+
 
Jeśli miała bym stałą pracę, to na pewno bym go czasem kupowała. Dla swojego dogodzenia, albo dla gości.


Ocena z punktów: 7/10
-1  dostępność
-1 cena
-1 wydajność

Mój subiektywna ocena: 7/10




Inne produkty zakupione w Mydlarni u Franciszka
balsam na wagę magnolia z Mydlarni u Franciszka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies