poniedziałek, 12 marca 2012

mleczko do opalania Sunozon - na cienie?!?!

Witam serdecznie,

dzisiaj szybki wpis o moim nowym nabytku mleczko do opalania  z filtrem SPF 20 z SunOzon

Przeczytałam, że ze zmarszczkami trzeba walczyć od najmłodszych lat i że powoduje je słońce to postanowiłam się zabezpieczyć. A że nie chcę kupować bubla i nie wiedziałam jak zachowa się moja skóra kupiłam próbkę. Dla tego też ochrona tylko 20 a nie zalecane 40 SPF, ale takich próbek nie było

Opis producenta:
Zapewniaj dobrą ochronę skóry podczas opalania, chroniąc ją przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB.Polecane dla osób o wrażliwej na słońce, jasnej karnacji.
 
Opakowanie:
próbka 50 ml
cały produkt 200 ml

Jest małe, poręczne, łatwo się otwiera bez zdarcia lakieru.
Po dłuższym używaniu pudełko jest tłuste i może się ślizgać 

Konsystencja:
lejąca, bardo łatwa do nałożenia, przyjemnie chłodzi, szybko się wchłania, super pod makijaż (bo używam do twarzy)  
nie jest tłusty i nie zostawia tłustego filtru

Zapach:
jak każdy kosmetyk do opalania, bardzo przyjemny, szybko znika 

Wady:
opakowanie się ślizga w rękach jak się zakremuje, ale można przecież go wymyć 

Zalety: 
- usuwa cienie pod oczami - używam tylko go do twarzy i sprawdzonego oleju z kokosa i odkryłam że cienie.. zniknęły! Dziwne to jest bo nie takiego efektu się spodziewałam, ale jestem bardzo zadowolona! W ciągu 48 godzin spałam tylko 2 godziny i dzięki temu mleczku nie miałam worów ani cieni, 
-szybko się wchłania
-super pod puder czy fluid
-zanika zapach
-na wiosenne słońce wystarczająco chroni na letnim dopiero zobaczę

Skład:
Skład: Aqua, (rozpuszczalnik, baza kosmetyku)
ethylhexyl methoxyvinnamate (filtr przeciwsłoneczny) ,
octocrylene (Jedyny filtr chemiczny, który jest tolerowany w kosmetykach naturalnych. Jest to stabilny na temperaturę i promieniowanie UV filtr chemiczny, który odkłada się na skórze i absorbuje promienie słoneczne. Nie działa hormonalnie na organizm ludzki, tak jak inne chemiczne filtry przeciwsłoneczne. ) , 
cetearyl isononanoate, (Pochodzenia różnego. Półsyntetyczny składnik uzyskiwany z kwasów tłuszczowych. W konsystencji rzadki olej, który stosowany jest z kosmetykach zamiast naturalnych lipidów, ponieważ nie jełczeje. Substancja natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca, zapewniająca ochronę, nadaje skórze miękkość, elastyczność i gładkość. )
 octyldodecanol, (Emolient. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody , przez co kondycjonuje skórę i włosy, czyli wygładza i zmiękcza)
 glycerin, (Jest alkoholem. Szeroko stosowana w kosmetyce. Wiąże wodę w skórze i ułatwia przenikanie innych substancji do skóry. Stosowana w dużych ilościach może uwrażliwić skórę.)
 c12-15 alkyl benzoate, (Pochodzenia chemicznego. Mieszanina składników syntetycznych uzykiwanych m.in. z ropy naftowej. Ten bardzo rzadki olej nie działa natłuszczającego, stosowany w kosmetyce zamiast naturalnych lipidów, ponieważ dobrze rozpowadza się na skórze i "pochłania" lepkość tłustych olejów. Substancja o właściwościach konserwujących, nawilżających i wygładzających. Nadaje skórze miękkość, elastyczność i gładkość)
 butyl methoxydibenzoylmethane, (Pochodzenia chemicznego. UV-absorbent, substancja przeciwsłoneczna, filtrująca promieniowanie UVA, chroniąca skórę przed przedwczesnym starzeniem, a także poparzeniem słonecznym. Mimo iż jest to środek promienioochronny może wywołać reakcje fotouczulające pod wpływem światła słonecznego)
 cetyl dimethicone, (Pochodzenia różnego. Składnik półsyntetyczny uzyskiwany z kwasu tłuszczowego i silikonów. Substancja natłuszczająca, nawilżająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość)
lauryl glucoside,( Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji.  Pełni rolę modyfikatora właściwości reologicznych (czyli poprawia konsystencję powodując wzrost lepkości) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli. Ponadto pełni rolę solubilizatora, czyli umożliwia wprowadzanie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe)
polyglyceryl-2-dipolyhyrdoxystearate (Emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsj) , 
tocopheryl acetate, ( Vitamina E otrzymywana najczęściej syntetycznie, związana z estrem kwasu octowego. Tokoferol acetat jest w przeciwieństwie do czystej witaminy E stabilniejszy wobec ciepła i tlenu. Ceniony za swoje właściwości wolnorodnikowe ,  zatem zapobiega niszczeniu cząsteczek komórek tłuszczowych. Wygładza zmarszczki (zapobiega ich pogłębianiu), sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Działa hamująco na zapalenia, leczniczo, posiada lekki, naturalny faktor ochronny, zapobiega oksydacji emulsji i olejów przez co przedłuża ich ważność. Działanie lecznicze, ochronne w porównaniu z czystą witaminą E jest jednak słabsze)
panthenol,
 carbomer,( Substancja zagęszczająca, stabilizator. Karbomer jest najczęściej stosowaną w kosmetykach substancją stabilizującą i zagęszczającą, zwłaszcza w kremach, żelach do mycia twarzy, balsamach i mleczkach. W nadmiernych ilościach może powodować swędzenie skóry oraz zaczerwienienie naskórka.)
acylatec/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer,  (Stosowany m.in. w preparatach do pielęgnacji włosów jako substancja kondycjonująca - wygładza i zmiękcza, a także w preparatach do stylizacji - utrwala fryzurę i kondycjonuje włosy. Substancja filmotwórcza - tworzy na powierzchni włosów film, który ogranicza ucieczkę wody z powierzchni włosów, dzięki czemu odpowiednio nawilża. Nadaje połysk włosom.)
parfum,  
sodium hydroxide, ( Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu , Bezpieczeństwo Warunki i ostrzeżenia jakie powinny być umieszczone na opakowaniach kosmetyków zawierających wodorotlenek sodu to: w produktach do usuwania skórek wokół paznokci - "Zawiera alkalia", "Unikać kontaktu z oczami", "Może spowodować utratę wzroku", "Chronić przed dziećmi")
disodium edta, ( Środek pochodzenia syntetycznego, stosowany głównie jako stabilizator zapobiegający zmianie zapachu, konsystencji i wyglądu produktu, neutralizuje metale ciężkie typu nikiel, żelazo, magnez. Ma także właściwości utrwalające lepkość w czasie oraz działanie antyoksydacyjne.  Stosowany w większości produktów do opalania. )
methylparaben(jest jednym z najlepiej przebadanych konserwantów, stosowany zarówno w kosmetykach żywności jaki i lekach. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).)
propylparaben. (Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).)
phenoxyethanol (Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych.)
benzoic acid (Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np. nabierając krem palcem).)
 
 info ze strony: http://www.kosmopedia.org/

Cena:
 za próbkę: 2,69zł
za pełne opakowanie ok. 9,99 zł 

Gdzie kupić:
Rossman 


Podsumowanie:
polecam, i na pewno kupię drugi raz
jeśli efekt usuwania cieni pod oczami się utrzyma:)
ale tylko próbkę, bo zajmuje mało miejsca, jest praktyczna i wszędzie ze mną pojedzie
skład z parabenami ALE myślę, ze każdy krem który działa przeciw opalaniu takie posiada, a jeden krem z parabenami i tylko z kilkoma mi nie zaszkodzi

nie wiem czy jest testowany na zwierzętach, wiec do czasu powiedzenia informacji o testowaniu będę go kupować

niedziela, 11 marca 2012

olejowanie wady i zalety - pierwsze wrażenia

Witajcie,

Wczoraj wróciłam z Krakowa a jako pamiątkę przywiozłam sobie 2 nowe oleje:) plus uzupełnienie dla kokosa. 

Dziś mam dla Was miesięczne podsumowanie mojego olejowania

Olej stosuję na twarz i włosy od 13.02.2012 wiec prawie miesiąc

Przez ten czas stosowałam:

szampony:
babydream fur mama (testowany na zwierzętach)
Barwa 

Odzywki:
Alterra d.s
Isana (testowany na zwierzętach) d/s
balsam do włosów Joanna b/s

oleje:
olej kokosowy,
oliwę z oliwek
olej słonecznikowy
olej Alterra

płukanki:
z pokrzywy
z piwa
z cytryny

pielęgnacja bardzo uboga, ale nie stać mnie na kupno dużej ilości kosmetyków czy olejów na raz :( i wiem, że tego nie zużyję, a muszę teraz bardzo uważać na to co kupuję , żeby nie było testowane na zwierzętach 
 
 

Zalety:

- makijaż zmywam po 1 użyciu oleju, bez tarcia. Przedtem było to 5 wacików, wiec chronię środowisko i oszczędzam kasę na wacikach i płynach do demakijażu
- oszczędność czasu: mycie twarzy, maseczka z parówką i demakijaż w jednym w czasie ok. 5 min
- widoczna jest poprawa cery po zastosowaniu oleju kokosowego (syfki, cienie pod oczami, koloryt)
- dzięki recenzjom kupiłam odżywkę z Alterra i jest to mój nr 1 oraz dużo innych kosmetyków których w innym wypadku bym nie kupiła
- widzę znaczne zmniejszenie się w ilości czarnych kropek na nosie , czole i brodzie
-włosy dużo urosły
- włosy się błyszczą
- cena – dla mnie to zaleta, kupuję kosmetyk, który można stosować do całego ciała, do jedzenia za 20 zł albo mniej jak oliwa nie służy mi do twarzy to ją zjem z sałatką
- wszystko co robię jest naturalne i wiem co daję na ciało i włosy
- Nie mają konserwantów, bo naturalne produkty ich nie posiadają a ja w domu nie posiadam parabenów i innych kolegów żeby sobie je dodawać
- poznałam nowe sposoby, kosmetyki do pielęgnacji oraz dowiedziałam się o testowaniu na zwierzętach
- nie przeszkadzają w codziennym życiu: nakładam olej i mogę prać, sprzątać, uczyć się, gotować , ćwiczyć, odzywka to samo
- często cena jest bardzo niska za super kosmetyk, np. fusy z kawy czy olej słonecznikowy dostępny w każdej kuchni, herbatę na płukankę
- nie kuszą mnie już markowe produkty do pielęgnacji, wiec kupuję mniej i bez stresu mogę iść do Rossmana, a jak nie kupuję tyle szamponów, odżywek, żeli do kąpieli, albo kupuję najtańsze, bo najlepsze to mogę kupić więcej kosmetyków kolorowych! Albo droższe
- tańsze jest lepsze, oszczędzam kasę na szamponie Barwa za 2,50 zł zamiast drogim za 25 zł
- dobrze dobrane kosmetyki na prawdę działają
- sama nalewam je do małych pudełeczek, wiec co ok. tydzień zmieniam pielęgnację żeby sobie urozmaicić,
- łatwo można je zdobyć, np. kupując na pół albo wymieniając się
- lepszy sposób nakładania odżywki: mieszam ją w misce z wodą i  mam uczucie że bez obciążenia każdy włos jest odżywiony idealną porcją odzywki – a to oszczędność na ilości nakładanej odzywki


Wady:

- roztapianie oleju kokosowego: musze wcześniej iść zagotować wodę i zrobić mu kąpiel wodną żeby go użyć o ile rano jak mam czas to nie problem (np. śniadanie i gotowanie wody, ubranie i mycie twarzy) to przy zaspaniu , pośpiechu, są nerwy a nic innego (np. toniku) nie posiadam w mojej kosmetyczce.  Po powrocie z imprezy nocą musze gotować wodę i roztapiać olej żeby zmyć makijaż a często prawie padam z nóg i mogę zasnąć gotując tą wodę.
- przygotowania są dłuższe niż stosowanie (zaparzenie pokrzywy, roztapianie oleju, przygotowanie miski)
- kłopoty z transportem i stosowaniem w podróży (jak zapomnisz szmatki to nie zmyjesz, na wycieczce nie było ciepłej wody i olej źle się zmywał, może się wylać w torbie)
- suszenie szmatki jest kłopotliwe: na mieszkaniu wieszam na kaloryferze, a domu wieszałam na sznurze dla ręczników i przez cały dzień nie mogła wyschnąć, na wycieczce miałam problem z przewiezieniem mokrej szmaty po myciu w worku, strach  ze coś zamoczę albo że złapie smrodek
- każda zmiana oleju powoduje powrót syfków i wulkanów – ale tak reaguje tylko moja cera i dużo osób chwali sobie np., oliwę z oliwek która ja po 3 razach wyrzuciłam
- można zamoczyć siebie i łazienkę
- olej natłuszcza wannę/ umywalkę i można się poślizgnąć
- po olejowaniu i odstawianiu silikonów moje włosy podczas mycie stają się szorstkie i same o siebie wypadają , nie wiem jak myć głowę bez tarcia włosów
- trzeba znaleść czas i planować dzień, bez niespodzianek. Jak olej umyjesz włosy to mi schodzi ok. 2 h min :na mycie (10 min) maseczka (30 min) reszta na schniecie naturalnie żeby być gotowa na wyjście, wiec niezaplanowany wypad z chłopakiem odpada w trakcie mycia głowy
-  włosy są tak suche i szorstkie, że bez maseczki na co najmniej 30 min boję się ich dotykać i koniecznością jest stosowanie maseczki: żadne umyję włosy i za 15 min będę u ciebie się nie sprawdza:
- nie każdy olej będzie na ciebie działał, wiec można kupić coś a potem będzie leżeć, mało znajomych stosuje olejowanie i nie będę miałam komu go oddać.
- na początku miałam wrażenie że spłukują kolor z włosów bo woda była brązowa- ja lubię często zmieniać kolor to dla mnie to plus, teraz mam refleksy fioletowe
-ciężko jest używać olejów na włosy, czytam że 2 łyżki starczają na włosy po pas! Ja pół butelki nie mogę wetrzeć w moje do ramion , ale mieszam z jajkiem albo oliwa i ułatwia to nakładanie
- trzeba próbować różnych wariantów, bo nie każdy olej dla każdego i nie każdy olej sprawdzi się na twarzy albo na włosach – ale kosmetyki kupowane też tak mają, że nie każdy się sprawdzi na nas
- potrzeba dużo gadżetów w łazience: szmatkę z mikrofibry, miseczkę, pusty pojemnik za szampon – do mieszania z wodą
- kosmetyki bez SLS nie pienią się i trzeba znaleźć sposób na nie (jak mieszam w butelce z wodą i wylewam na włosy, odzywkę rozrabiam w misce z wodą)
- dostępność: w małych pipidówkach jest ciężko coś znaleźć albo cena jest duża (u mnie 200 g oleju z kokosa 17 zł w Krakowie 6 zł) , ale mamy Internet i możemy tam zamówić. Ciężko jest kupić próbki, albo małe ilości


Przechylam te które naprawdę przeszkadzają albo ułatwiają używanie olei
Wnioski:

Widać że mają dużo wad, najwięcej podczas podróży , ale mycie w zimnej wodzie chyba dla drogiego szamponu też nie wypadło by korzystnie.
Najgorzej jest na początku jak wszystko jest nowe , trzeba na raz wszystko kupić i od nadmiaru informacji się głupieje.
 Trzeba przetestować na sobie wszystko co może zniechęcać, bo na moją cerę tylko olej kokosowy działa cuda a wszystkie inne oleje pogarszają jej stan. Ale ma to zastosowanie też dla drogich kosmetyków , bo każdy krem, balsam może się nie sprawdzić
Nie zrezygnuję z olejowania, bo widzę efekty, małe na razie ale liczę, że będzie lepiej



tutaj jest szybka lista firm które nie testują na zwierzętach - a że jestem wygodna to listę firm wyszukuje się wciskając ctrl + f i gotowe! samo szuka! klik
Konsument jest wyborcą - głosuje portfelem.
Ja głosuję na firmy, które nie tesują na zwierzętach, a Ty?

środa, 7 marca 2012

biały pękacz - oraz matt z essence

Dzisiejszy wpis na prośbę  it-inspires-me i w podzięce dla  emoenikaa za wspaniała niespodziankę!



Mam w swoich zbiorach biały pękacz z Butterfly 
Swoim kolorem mnie nie zachwyca... jest matowy przez co wydaje się jakbym pomalowała paznokcie korektorem:(
źle przepuszcza kolor z pod spodu i nawet czerwień jest prawie nie widoczna (nie testowany na zwierzętach) choć mój królik sam zabrał się za testy i siłą go od wylizania lakieru musiałam odrywać, żeby się nie zatruł

żałuję że go kupiłam, choć kosztował ok 6 zł 

nie kupię drugi raz
tutaj widać jak wygląda pomalowany (z lewej cienka warstwa z prawej gruba) :
Kolor bazowy to magnetyczny lakier, który dostałam od kochanej siostry:) to równanie wymiany kosmetyków jest 5 do 3:) ale wdać też że nie potrafię się nim do końca posługiwać...


Bardzo dziękuję emoenikaa za wysłanie mi matta oraz ogromnej niespodzianki!

Dostałam od niej lakier z Essence matt (nie testowany za zwierzętach!)  
Spodziewałam się lakieru a tutaj niespodzianka. Paczkę odebrał mój luby, wiec nie było zabawy z rozpakowywaniem i jak wróciłam do domu to leżała ładna kupeczka... próbek i innych kosmetyków! Plus własnoręcznie pisana kartka od Moniki :)


Farmona (niebiesko-szare 3 próbki z lewej)
Ekskluzywny biokrem nawilżająco-ujędrniający na dzień i tutaj moja radość jeszcze większa SPF 10 :) bo teraz dbam o ochronę twarzy przed słońcem
nie testowany na zwierzętach ale stosują składniki pochodzenia odzwierzęcego/zwierzęcego, pochodzące z uboju zwierząt (np. kolagen, elastyna, żelatyna, łój, jedwab, piżmo, tran, kawior)

Eveline
krem na dzień i na noc przeciwzmarszczkowy filtry UVA i UVB (hurra!) nie testowany na zwierzętach 

marionSPA
dwie maseczki rewitalizująca ekstrakt z winogron i pomarańczy i wygładzająca ekstrakt z moreli i wiśni

Ziaja 
kuracja lipidowa krem na dzień i na noc, skóra alergiczna, atopowa , odwodniona- czyli też coś idealnie dla mnie:) Nie testowane na zwierzętach.

(Golden Rose)
 miss Selene mini  lakier do paznokci  beżowy

oraz cienie do powiek w roll-on piękny złoty kolor! Idealne na jakiś wyjazd:) 

Jestem bardzo mile zaskoczona i wdzięczna za tak dużą paczkę:)
obiecuję wszystko przetestować i opisać Wam :)


Jednak na kilka dni znikam z blogosfery, bo jadę do Krakowa! Wszystkie 3 roczniki ze studiów jadą razem na biennale! 
wiec recenzję z kosmetyków i testowanie musi poczekać:) 
pakuję olej do torby, szmatkę z mikrofibry i jadę:)



tutaj jest szybka lista firm które nie testują na zwierzętach - a że jestem wygodna to listę firm wyszukuje się wciskając ctrl + f i gotowe! samo szuka! klik
Konsument jest wyborcą - głosuje portfelem.
Ja głosuję na firmy, które nie tesują na zwierzętach, a Ty?

poniedziałek, 5 marca 2012

lutowa aktualizacja włosów 3...2...1... start!

Obiecuję uroczyście co miesiąc dodawać zdjęcie moich włosów oraz tego co stosowałam do ich pielęgnacji

Na początek jest bardzo ubogo, ale stosuję olejowanie od ok 20 dni to nie miałam jak szaleć, ani z efektami ani z zakupami


moje włosy :
podwijają się w każdą możliwą stronę
strasznie się przetłuszczają
są bardzo rzadkie
strasznie wypadają 

a chcę mieć:
gęste
zadbane
proste albo kręcone

żeby się zmotywować znalazłam sobie ideał, do którego będę dążyć, a że jestem realistką nie wybiorę gwiazdy, którą czeszą tabuny stylistów, ale zwykłą dziewczynę której blog otworzył mi oczy na prawidłową pielęgnację włosów


nie wiem jak jest z ochroną danych osobowych ale chyba się nie obrazi się że będzie moja motywacją i  włosowym. ideałem  :) i że wykorzystałam jej  zdjecie
jej blog jest dla mnie ważny, bo jego pierwszego czytałam i od niego zainteresowałam się włosami :)

link do właścicielki włosów: klik

stosowałam:

szampony:
babydream fur mama (testowany na zwierzętach)
Barwa 

Odzywki:
Alterra d.s
Isana (testowany na zwierzętach) d/s
balsam do włosów Joanna b/s

oleje:
olej kokosowy,
oliwę z oliwek
olej słonecznikowy
olej Alterra

płukanki:
z pokrzywy
z piwa
z cytryny

pielęgnacja bardzo uboga, ale nie stać mnie na kupno dużej ilości kosmetyków czy olejów na raz :( i wiem, że tego nie zużyję
a muszę teraz bardzo uważać na to co kupuję , żeby nie było testowane na zwierzętach


moja wish lista:
olej z orzecha włoskiego lub ze słodkich migdałów
szampon Mr Potter
jakąś wcierkę do włosów
założyć plantację aloesu na oknie lub kupić sobie sok z aloesu 
całą odzywkę Alterra ,bo posiadam próbkę
na dalszy plan kupić sobie l cysteine lub inne pół produkty


Znacie dobre wcierki do włosów? i  dostępne na zadupiu na którym mieszkam? 
Do tego nie testowaną na zwierzętach i bez szkodliwych substancji?

niedziela, 4 marca 2012

Dobry i tani sposób na zdobycie nowych kosmetyków

Kosmetyki możemy zdobyć na kilka sposobów: możemy kupić, wymienić się, dostać do testowania, ukraść czy zrobić samemu.

Ja postawiłam na wymianę:)

Z koleżanką po przelewałam do rozmaitych pudelek, butelek i słoików (nawet opakowanie po keczupie!) nasze naturalne kosmetyki. Z tego wyszło, że hmmm ona dostała  5 buteleczek a ja... 1! Sprostowanie dostałam jeszcze próbkę podkładu:)

Dostałam olejek Alterra pomarańcza :) sama bym go nie kupiła na pewno, bo mam już limonkę. A tak to mam 2:) Musiała bym czekać aż ten skończę, bo nie potrzebne mi są 2 takie same kosmetyki.

 Tradycyjnie w pudełku na mocz:) dla mnie to najtańsze i najlepsze rozwiązanie.

Polecam Wam taką wymianę, bo można protestować za darmo rożne produkty. Ja oddalam pół szamponu babydream, Barwy, odżywki Isana i z Joanna. Przez to mogę szybciej zrobić denko i kupić nowe już nie testowane kosmetyki (przyznaję się nie wiedziałam że Isana i babydream jest testowane i kupiłam) 

Myślałam, żeby zrobić zakładkę na blogu z wymianą, żebym mogła i z Wami się powymieniać:)



Może też zorganizujecie sobie taką wymianę z siostrą/ mamą/ koleżanką? 
Co myście o takich wymianach?
Opłaca się? 
Są jakieś wady?



Zdjęcie z klik

piątek, 2 marca 2012

Nerusia - testowanie kosmetyków na zwierzętach

We wrześniu, kiedy byłam w pracy do mojego domu wprowadził się nowy lokator. Swoim M1 zajął bardzo wygodną kwaterę pod ścianą, w miejscu idealnym do podziwiania z każdej strony. Drugi opiekun zabalował z okazji "pępkowego" i nasz lokator sam musiał poznawać swoje nowe mieszkanie. 

 na zdjęciu widać kosmiczną ilość bobków którą takie maleństwo potrafi wyprodukować- teraz za jednym razem robi ich ok 30

Od początku Nero był bardzo towarzyski i bardzo pewny siebie. Juz drugiego dnia obobczył łóżko, osikał kołdrę i pogryzł moją piankę modelarską. Z jego powodu trzeba było przemeblować mieszkanie, założyć hodowlę pietruszki na oknie i przykryć folią ulubione przez niego łóżko -kuwetę. Do tej pory nie rozumie dlaczego pani tak strasznie się złości jak obobczy to łóżko? Przecież jest synusiem i mu wolne- to miało być jego łóżko!

 rozmiar buta 36 - taki był mały!

Jest zaszczepiony, zdrowy i ma wielkie szczęście, że do nas trafił.

Pomyślicie pewnie: królik- mało kosmetycznie



Ale miał duże szczecie , że nie skończył tak

Albo tak

Może na jej siostrze/bracie testuje się teraz kosmetyki?
Może miłość jej życia jest teraz karmiona tuszem czy szminką żeby sprawdzić kiedy zdechnie. I ona jej nie pozna

Przeczytałam w Internecie, popatrzyłam na Nero i wyrzuciłam to co szkodliwe i nie kupię nic co jest testowane na krewnych Nera 


Po 3 miesiącach mieszkania razem z synusia zrobiła się córeczka: )
I teraz jest Neruśka

peling-maseczka cynamonowa

Peling kawowo-cynamonowy


skład:
cynamon
fusy kawy
woda


Zaparzamy kawę, dodajemy starty cynamon i masujemy twarz.
Zadziałał na mnie tak samo jak peling kawowy - świetnie. Nie zauważyłam nic lepiej ani gorzej. 
Na pewno nie użyję go drugi raz,bo nie wiedzę efektów a cynamon strasznie długo i nie wygodnie się ściera :P


po zastosowaniu chciałam czegoś więcej:)


maseczka- peling cynamonowy


skład:
starty cynamon
oliwa z oliwek
sok z cytryny


Wszystko mieszamy i nakładamy na twarz jak maseczkę, a że drapie to używamy jako peling. 
U mnie zaraz po nałożeniu zaczęła szczypać i piec twarz, wiec bardzo szybko zmyłam. Potem przez 30 min schodził kolor czerwony. Nie wiedziałam, że cynamon mnie uczula:( cytrynę i oliwę już używałam , wiec to nie one.


Podsumowanie

- trzeba uważać, bo cynamon może uczulić!
- jest tani klik  i łatwo dostępny, w każdym sklepie
- ciężko się ściera na tarce
- mało wydajny, ok 5 cm kory a tu ledwo na dnie 
- bardzo drapie (tak jak i peling z kawy)
- brudzi łazienkę przy nakładaniu 
- stosowałam na nie umytą twarz (pomyślałam że jak peling to sam oczyści cerę, a oliwę zmyję mieszanką olei, tutaj moje lenistwo żeby 2 razy nie myć twarzy)
- oliwa może ciężko schodzić z twarzy - ja zmyłam ją olejem kokosowym+ rycyna  metodą OCM


żadnego z tych przepisów na pewno drugi raz nie wypróbuję 




Jak widzicie mam cały zapas cynamonu:)
kupiony był do wina grzanego, ale i tak do tego jest go za dużo:)
Znacie przepisy na pyszne ciastka, placki, dania z cynamonem? bo jakoś muszę go zużyć



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies