poniedziałek, 5 maja 2014

Motywacje włosowe #3 dziennik pielęgnacji

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym napisać o kolejnym sposobie na poprawienie swojej motywacji do pielęgnacji włosów. W internecie dawno temu znalazłam informacje, że prowadzenie dziennika sprzyja organizacji i pielęgnacji włosów. Takie spisywanie wszystkiego, kiedy, na ile i jak działało pomaga poznać swoje włosy. Często testując jeden szampon zapominamy jak działał z konkretną odżywką (szczególnie jak liczba odżywek przekracza 10 :) 


Na początku bardzo mi się ten sposób spodobał, szukałam zestawów idealnych dla moich włosów. Wszystko dokładnie opisywałam na blogu. Dokładny opis przykładowego miesiąca znajdziecie tutaj. A na dole wklejam przykładowy wpis z tabeli.

17
Wcierka kocanka+ kozieradka
Olej lniany
Szampon Barwa brązowa
Odżywka Timotey róża z Jeryha
Odżywka b/s Joanna z apteczki babuni
Spray termo ochronny Lotion
Włosy super sypkie, nie zastosowałam nic na końce


Pisałam datę, co używałam i jak zadziałało. Polecano pisać to w zeszycie, ale dla mnie to strata czasu. Bo i tak do zeszytu nie zaglądałam, w łazience się moczył (potrafiłam mokrą ręką coś dopisać). A w komputerze to zawsze kopiuj-wklej i czytelnie i czysto wyglądają notatki. 

Strasznie dużo było zamieszania z takimi listami, więc szybko zrezygnowałam z tego. Sama nie wracałam do tych list, a cały czas czułam, że jestem ograniczana. Musiałam najpierw zaplanować  czym umyję głowę, sprawdzić czym myłam wcześniej. Do tego moje włosy zaczęły się zmieniać i to co im na początku służyło, teraz nie podchodziło. Wiec zrezygnowałam z zapisków na rzecz swobodnego wyboru kosmetyków. 


Obecnie stawiam jeden szampon i odżywkę pod prysznicem i staram się zużyć do końca. Czasem robię zmianę i używam maski albo jakiegoś innego kosmetyku albo dodatku (np. spirullina czy miód). Nie kusi mnie też tyle rzeczy, bo mam ogromne zapasy kosmetyków, a od pół roku nie kupiłam nowego szamponu ani odżywki :) 

Myślę, że na początku włosomaniactwa jest to fajny sposób żeby nie zapomnieć co jak działało. Ale z czasem ilość informacji jest przytłaczająca. 

Jak ulepszyć:
Teraz jakbym miała prowadzić taki spis dodałabym oznaczenia kolorystyczne - zielony coś super działa, czerwony źle. W czarno-białym wypunktowaniu takie szczegóły mogą zaginąć. 

Pisałyście takie plany?
Czytacie na cudzych blogach takie opisy (chyba blondhaircare robiła takie)?
Myślicie, że pomagają w pielęgnacji czy przeszkadzają?

12 komentarzy:

  1. ja nie lubię taki planów, to zupełnie nie dla mnie, szybko po prostu zaczęłabym używać ciągle to samo byle tylko nic nie notowac xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by miało dobry skutek na wykończenie czegoś co jest średnie a zalega na półkach :)

      Usuń
  2. ja sama myślałam czy coś takiego sobie nie prowadzić ale jednak zrezygnowałam. Raczej mi się nie zdarza żeby coś lepiej zadziałało z czymś innym itp. sprawdza się wszystko co ciężkie i nawilżające reszty nie kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej masz prosto co kupować:)

      Usuń
  3. Ja nie lubię takich planów, bo i tak się ich ostatecznie nie trzymam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisałam i chyba do tego wrócę, bo wtedy łatwiej było mi wyeliminować produkty, które powodowały łupież i podrażniały skalp. Obecnie raczej staram się zużywać napoczęte produkty- stoją na wannie i uzywam ich praktycznie co mycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też teraz tak robię, postawiłam pod prysznicem i musze zużyć

      Usuń
  5. Szczerze planów się nie trzymam.
    Mam w pamięci mniej więcej co i którego dnia nałożę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie prowadziłam dziennika, ale może spróbuję :)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie robiłam takich planów, bo i tak się ich potem nie trzymałam:P

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie takie plany się nie sprawdzają :D ale oczywiście Ciebie podziwiam :) Ja właśnie muszę pokończyć wszystkie szampony i odżywki napoczęte żeby nie zaczynać nowych i żeby nie graciły łazienki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. zapisuję sobie w kalendarzu, co robiłam. nie jakoś szczegółowo, ale tak żeby mieć rozeznanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies