poniedziałek, 26 maja 2014

Matywacje włosowe #6 Z życia włosa

Witajcie!

Dzisiaj poniedziałek, wiec kolejny wpis dotyczący tylko włosów. Zdarza się nam, że pomimo świetnej pielęgnacji nasze włosy nie są idealne, nie odpowiadają włosom z reklam, ani nawet nie spełniają tego co obiecuje producent kosmetyku nawet w 50%? Wytłumaczeniem może być długość życia włosa.

Przypomnijcie sobie jak dbałyście o włosy rok temu? Jak dwa lata? A jak trzy? 


Tak na logikę:
włos rośnie ok 1 cm na miesiąc, co na rok daje nam 12 cm włosów 
po 3 latach mamy ok 36 cm włosów - co daje wynik około pleców

Włosy do pasa często pamiętają nawet 5-6 lat pielęgnacji wstecz. Może to powodować trudności z pielęgnacją włosów, bo włos jako struktura martwa "pamięta" stres maturalny, stres z sesji, katowanie prostownicą. Niestety olejując, nakładając maski dbamy tylko z zewnątrz o włos. Wszystkie wcierki, odżywki, zdrowe jedzenie działa na włos tylko od momentu rozpoczęcia kuracji, bo ma bardzo słabe szanse przebić się przez 50 cm włosa i dotrzeć do końców. 


Dlatego nie możemy oczekiwać spektakularnych efektów, a bardzo często po kilku miesiącach pielęgnacji czujemy zastój- że lepiej już nie będzie, chociaż dbamy o włosy. W najlepszej sytuacji są osoby z krótkimi włosami- szybko odrosną nowe, zdrowe włosy, a stare są obcinane. 

Wydaje mi się, że włos dochodzi do takiego stanu na ile to możliwe, a my przecież nie mamy możliwości przetestować 100% kosmetyków świata. Bo któryś uzupełni coś więcej od pozostałych.

Chcę dodać również, że zdrowa dieta, ćwiczenia, mniej strasu stosowane teraz dadzą widoczne efekty dopiero za pół roku- rok. A gdzie tu droga włosa do pasa! 

Przypomnijcie sobie jak wyglądała wasza pielęgnacja rok, dwa i trzy lata temu.

Trzy lata temu:
Nawet nie wiedziałam, że są inne zastosowania oleju niż do smażenia. Studiowałam, kochałam serię Pantene i święcie wierzyłam w reklamy. 

Dwa lata temu:
Wyrzuciłam wszystkie kosmetyki testowane na zwierzętach i zaczęłam bardziej świadomą pielęgnację, kupowałam oleje, szampony, odżywki i szalałam z pielęgnacją.

Rok temu: 
Przeprowadzka do Krakowa, zmiana wody, zmiana życia ale też ciągle ta sama pielęgnacja, olejowanie. 

Widzę efekty zmiany pielęgnacji, to już prawie dwa lata zmian, ale też włosy ciągle nie są perfekcyjne:)

8 komentarzy:

  1. moje włosy niestety pamiętają wiele moich grzechów i na końcach są w najgorszej kondycji ale nie chcę ich ciągle podcinać. liczę, że oleje bardziej pomogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak liczyłam, ale niestety musiałam obciąć:(

      Usuń
  2. Moje chyba nigdy nie będą perfekcyjne, no takie po prostu już są. Przechodziłam chyba wszystkie fazy włosomaniactwa, ale od jakiegoś pół roku nie mam na nie za wiele czasu, dlatego stosuję najnormalniejszą, dość ograniczoną pielęgnację. W moim przypadku krakowska woda świetnie działa na moje włosy, są takie fajnie sliskie i gładkie :D Za to skóra nie cierpi tej wody, szybko dostaję uczulenia i innie wysypki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęscie na mnie krakowska woda działa lepiej na cerę niż włosy.

      Usuń
  3. Moje włosy nadal pamiętają rozjaśnianie i farbowania na przeróżne kolory. Nostalgia mnie złapała przy Twoim poście. :) Chwilowo w zasadzie aż tak mi nie zależy aby moje włosy wyglądały jak z reklamy, marzy mi sie mieć już tylko swój naturalny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe oczekiwania są najlepsze bo są realna do zrealizowania :)

      Usuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies