Witajcie!
Sytuacja robi się śmieszna, gdyby nie fakt, że już komornikiem straszą. Dawno temu, bo już ponad rok minął skończyła się nam umowa z UPC na internet , oddaliśmy ruter do paczkomatów in post (to była jedna z możliwości) i zapomnieliśmy o całej sprawie ciesząc się blokowym internetem za 10 zł bez żadnych ograniczeń (hahaha każdy przedstawiciel, który dzwoni z rewelacyjną ofertą za 40 zł wzwyż wymięka słysząc naszą stawkę).
Wczoraj mąż dostał telefon, że ruter nigdy nie dotarł do UPC. Na szczęście nie usuwa z poczty ważnych maili i mogliśmy wysłać potwierdzenie nadania.
Ciekawe co robili przez rok czasu, że nie odkryli braku?
Ciekawe czy specjalnie tyle czekali, żeby od razu komornikiem straszyć?

