środa, 18 lutego 2015

Królik a dziecko

Witajcie!

Raczkujące dziecko najlepszym przyjacielem królika? 
Dziwicie się? 
A jednak to możliwe! 

Mój 9-miesięczny synek jest ulubieńcem królika Bobka oraz jedyną osobą w domu która może go dotknąć, bez ucieczki uchola. 

Trzy lata temu pisałam post całkowicie przeciwny królikom i dzieciom. Teraz nie jestem już tak stanowczo przeciw, ale dalej jestem. U mnie najpierw były króliki - potem dzidziuś. Niestety kilka miesięcy temu musiałam pożegnać Neruśkę i Bobek został sam. Wydaje mi się, że to jest główny powód przyjaźni dziecięco- króliczej. 




Królik został sam i z nudów zaczął się interesować nowym członkiem rodziny, który albo leżał, albo był noszony. Potem ten ktoś siedział na dywanie i można było go z daleko obserwować. Teraz dzidziuś zaczął raczkować i swoje pierwsze kroki skierował do królika. 


Bobek z natury jest panikarzem, obcięcie pazurków przypłaca palpitacją serca. Więc zdziwiło mnie to, że bobasek może spokojnie podejść do niego i dopiero w chwili dotknięcia królik pomału odsuwa się. Najśmieszniejsze jest to, że pokój jest duży, ma dużo zakamarków, a Bobek  praktycznie nie schodzi z dywanu, tak jakby chciał być goniony. Wiadomo, że bobasek nie złapie królika jeśli ten na to nie pozwoli (dorosły, który próbował łapać królika wie o co chodzi). 


Miłość jest obustronna, Bobas rano pierwsze kroki po śniadanku kieruje do przyjaciela, a królik pozwala ścigać się o pokoju (a raczej leży wygodnie czekając aż dzidziuś do niego do raczkuje i przesuwa się dalej). 

Myślę, że po prostu został akurat ten królik z takim charakterem. Jestem pewna że Neruśka by podgryzała bobaska. Po jej śmierci okazało się, że Bobek jest czystym królikiem, który robi do kuwety. Problemem było wypadające z klatki siano, ale pomogło przeniesienie sianka z tyłu klatki i umieszczenie jej pod biurkiem (z 3 stron jest obudowana). Niestety bobas potrafi sam sobie sianko wyjąć. 

Obecnie dalej jestem przeciwna królikom i dzieciom, bo sama miałam farta, że trafiłam na taki charakter królika. Jeśli już ktoś chce królicze zwierzątko to polecam starszego królika- wiemy w tedy czy robi do kuwety, czy akceptuje dzieci, czy gryzie, czy bobczy wszędzie. 

Obecnie bobas goni królika po pokoju i łóżku, próbuje go dotknąć, a Bobek sam podchodzi do dziecka i daje się klepnąć w co ten trafi. Często sam pojawia się na jego drodze i zaczepia małego, prowokując do zabawy. Raczej spodziewałam się tego, że królik zamieszka pod łóżkiem w najciemniejszym zakamarku pokoju. 


Link do wcześniejszego postu TUTAJ 
Macie króliki?
Co myślicie o królikach i dzieciach?

3 komentarze:

  1. Miałam kiedyś króliki. To super zwierzaki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że się tak zintegrowały :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies