niedziela, 14 kwietnia 2013

Wycieczka do Lwowa

Witajcie,

Jak byście się czuli gdyby za 9 tygodni miało się spełnić Wasze największe marzenie? O którym marzycie od czasów dzieciństwa? Jestem strasznie szczęśliwa z samej świadomości zmiany,  jak jeszcze spełni się moje drugie marzenie to będę najszczęśliwszą osobą na świecie.  Ale o tym na razie cicho, żeby nie zapeszać. 

Dzisiaj w nocy wróciłam z wycieczki po Ukrainie, dokładnie Lwów. W moim przypadku wszystko było planowane 3 dni przed, bo miałam nie jechać. Cudowne są tamte zabytki, zadziałały bardzo inspirująco na mnie:) 
Nikomu się nie przyznałam, ale na granicy, już pod samymi wiatami uświadomiłam sobie, że przekraczam granicę z paszportem na panieńskie nazwisko! Strasznie się bałam, że mnie cofną, ale albo nie sprawdzali dokładnie, albo ktoś ich przekupił, żeby nie robili problemów, albo roczny paszport nie musi być uzupełniony o nowe nazwisko, albo miałam ogromne szczęście.

Zapraszam do oglądnięcia zdjęć, a ja idę poczytać Wasze blogi zajadając się cukierkami z Ukrainy:)

Dworzec główny we Lwowie, ciekawostką jest, że bazowałam na tym dworcu, kiedy robiłam moją pracę z rysunku technicznego. Wszystkie zdjęcia mają nie poprawiane kolory, robione były cyfrówką. Bałam się brać lustrzanki, więc jakość też jest kiepska. 


Potem był cmentarz Łyczakowski. Zrobiłam zdjęcia bardziej ciekawym grobom, a nie zbyt skupiałam się na tych ważnych grobach. 

Taka rzeźba jak tutaj bardzo mi się podoba, wydaje mi się ciekawsza niż to co znamy z polskich cmentarzy, pełnych granitu. 





Grób Ordona (tego z "Reduty Ordona"), okazało się, że on w cale się nie zabił wysadzając z składem prochu, tylko zginął kilka lat później. Do tego spotkał się osobiście z Mickiewiczem, kilka tygodni przed Mickiewicza śmiercią. Pytał się go czemu go uśmiercił w "reducie Ordona".



Na koniec mam zjecie fragmentu grobu Marii Konopnickiej. Niestety mam tylko rzeźbę, bo był taki tłum wycieczkowiczów, że nie miałam jak zrobić sensownego zdjęcia z niższą częścią grobu. 


I cmentarz Orląt Lwowskich. Nie uważam tego miejsca za dobre do słit foci czy cykania 100 zdjęć  ograniczyłam się tylko do kilku. A że i tak było bardzo dużo wycieczek, nie dałabym rady zrobić ładnych zdjęć całości założenia. 



We Lwowie jest pełno kościołów  wszystkie w których byliśmy (a jako, że wycieczka z architektury byliśmy głownie w kościołach) aż dech zapierało od ogromu sztuki i okazałości. Tutaj przykład jednego, gdzie spodobał mi się wygląd dachu.


 Widziałam też grób z relikwią świętego Walentego. 

A tutaj mamy już Teatr Miejski (Operę) we Lwowie. To była moja druga wycieczka do Lwowa i na Ukrainę, więc w Operze już byłam. Efekt robi ogromny, jednak w tym czasie trwało przedstawienie i trochę głupio było kiedy na antrakcie wpadało ok 6-7 grup wycieczek i chodziło, oglądało miedzy osobami, które przyszły na przedstawienie.  Z drugim dzwonkiem wyszliśmy z sali. 


Pod operą płynie rzeka! Prawdziwa rzeka, tutaj pod tę fontanną i pod budynkiem jest rzeka! Można ją oglądać w restauracji pod Operą, podłogi są zalane wodą, chodzi się po mostkach lub szybach. A w kącie sali jest tv emitujący widok z kamery ustawionej na rzekę płynącą pod spodem. 



I przepyszne piwo z tej restauracji. 


Tutaj widzimy pomnik zamordowanych polskich profesorów, pomnik rzeźbił mąż mojej pani profesor. Symbolika jest piękna: 10 kamieni symbolizujących X przykazań , w tym V "nie zabijaj" przesunięte. 


Na koniec mam zdjęcie świeczek z cerkwi. Bardzo mi się spodobały 




16 komentarzy:

  1. ciekawe miejsce, to Ci się udało, z paszportem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mieszkam bardzo blisko granicy z Ukraina , mam dosłownie rzut beretem a nie mogę wybrać a co do cukierków z Ukrainy to są najlepsze na świecie !;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie rzut, ale również blisko. Ja uwielbiam ketchup Nestle w saszetkach -miodzio :)

      Usuń
  3. Życzę spełnienia drugiego wielkiego marzenia. Interesujące zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te długie świeczki w cerkwiach, mają w sobie sporo magii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lwów jest cudowny, spędziłam tam w zeszłe wakacje wspaniałe dwa dni i w tym roku planuję powrót :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś też tam byłam, bardzo lubię wschodnie tereny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam, ale w planach mam podróż do Lwowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto i nie jest to droga wycieczka, bo ceny sa niższe

      Usuń
  8. a ja byłam we Lwowie w sobotę:) to miasto ma coś w sobie:) ja polecam spróbować chipsy lay's o smaku kraba:) są genialne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ni jadłam takich ale muszą być genialne

      Usuń
  9. Nigdy nie byłam we Lwowie. Piękna wycieczka i wiele wrażeń :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies