sobota, 6 kwietnia 2013

Siarkowa moc - prawdziwa moc - matu moc - stuknęło mi 100 000!


Witajcie,



Dzisiaj mam dla Was dwie próbki, dwie zużyte próbki, które mnie oczarowały. Dostałam je i postanowiłam wykorzystać je razem, bo w kupie siła (moc). Do dawna zastanawiałam się nad mocą siarki, czy ją zastosować w pielęgnacji. Ale jakoś tak... i ta cena, i ta nieznana mi jakość. Na pierwszy ogień poszła maseczka.



Maseczka jak maseczka- normalnie się nakłada, normalnie nosi, normalnie zmywa, nic wow nie było. Efekty po zmyciu był normalne, fajnie oczyszczona skóra.




Jednak po użyciu kremu latałam od lustra do lustra, a potem od okna do okna do okna z lusterkiem w takim byłam szoku. Ten krem zrobił mi na twarzy płaski mat! Pierwszy raz w życiu wiem co to ten płaski mat, nigdy nawet z podkładem  pudrem nie miałam takiego matu! A tu nawet bez czegoś na twarzy! 

Jestem oczarowana, idealny mat bez wysiłku, jedynie krem i maseczka. Krem kosztuje ok 17 zł, maseczka ok 6-7 za 2 części. Na pewno go kupię, tylko zastanawiam się kiedy: bo teraz mam krem na dzień a używać co kilka dni kiedy mi trzeba Siarkowej Mocy- mogę rozwalić sobie twarz taką zmianą kremów. 

Stosowałyście ten krem? Albo coś z tej serii?
Macie swoje sposoby na idealny mat? 


Przy okazji udało mi się uwiecznić przełomowy moment w mojej blogowej karierze! Równo 100 000 wyświetleń! Jestem z tego powodu bardzo dumna. 



23 komentarze:

  1. Mam mydełko z siarkowej mocy i bardzo lubię :-) Muszę wypróbować ten krem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam o tym kremie i nawet chciałam go kupić, ale dobrze, że tego nie zrobiłam, bo znalazłam lepsze lekarstwo na zaskórniki, a pryszcze nękają mnie bardzo rzadko ;)
    do tego czytałam dużo, że wysusza ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. ten krem matujący to kosmetyk, który muszę mieć w swojej kosmetyczce :) w letnie dni nie używam podkładu - tylko krem + puder - kompozycja sprawdza się świetnie :) na co dzień stanowi świetną bazę pod podkład mineralny :)
    maseczki nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś maseczkę, była bardzo fajna ;)
    Nad kremem też się zastanawiam .

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ten krem siarkowy i po kilku użyciach strasznie wysuszył mi b

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiedziałam, że tak dobrze matuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Opakowanie tego kremu mam zawsze w łazience. Stosuje go miejscowo na strefę T oraz na niemile niespodzianki, które czasem mam niestety. Na całą twarz nie używam, bo zbyt mocno mnie wysusza. Zasłyszane opinie na temat tego kremu są bardzo skrajne jedni chwalą inni straszą składem. Dla mnie jest ok,ale używam go okazjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. na szczęście nie mam problemu ze świeceniem się, więc nie potrzebuję, fajnie, że odnalazłaś odpowiednie kosmetyki, aby uzyskać mat

    gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam i maseczki i krem.
    Z kremem historia była całkiem dziwna, ponieważ na początku ładnie matował skórę, a później...?

    Zaczął zapychać. Moja skóra po kilku godzinach była tłusta i błyszcząca. Nie wiem co się stało, ale po pewnym czasie po prostu w ogóle przestał mi służyć..

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kiedyś słyszałam pozytywne opinie na temat tego kremu. Fajnie, ze jest opcja kupienie w saszetkach, bo jeśli się nie sprawdzi, nie wyrzucamy całego opakowania do kosza. Jestem ciekawa jak by sobie poradził z niedoskonałościami.
    Gratuluję 100tyś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja prawie idealny mat uzyskałam przez picie bratka :) Naprawdę warto pić herbatkę z bratka, bo po niedługim czasie moja tłusta cera przestała się świecić. Jeśli chodzi o kosmetyki to na mnie dobrze działa zielona glinka, buzia jest przyjemnie matowa i gładka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam kilka próbek tego kremu i mam nadzieję, że i u mnie będzie płaski mat to wtedy kupię pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, aż sama wypróbuję te moje próbeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krem jest cudnowny. Miałam słoiczek (resztki jeszcze są ;d ) i byłam bardzo zadowolona.
    Gratuluję takiej liczby wyświetleń :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję okrągłej liczby wyświetleń :)
    I lubię tę maskę, dobra jest, tylko mam wrażenie, że najpierw po niej następuje wysyp a dopiero potem oczyszcza się skóra.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję <3

    Siarkowe produkty też wzbudzały moje zainteresowanie przez jakiś czas, ale jakoś nie było okazji do ich zakupu, może w końcu się skuszę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie stosowałam.. i ostatnio patrząc na stan mojej cery, chyba już nie muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie stosowałam ale skoro taki efekt to na pewno wypróbuję! Nigdy nie miałam idealnego matu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham tę maseczkę, może spróbuje też kremu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za wszelkie komentarze! W miarę możliwości czasowych odpowiem na Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
tu jest to do cookies